GKS Tychy zagrał najlepszą połówkę w tym sezonie. I są efekty!
10.09.2012
Tyszanie wreszcie doczekali się pierwszego zwycięstwa w I lidze. A przecież wyjazdowy mecz z Sandecją zaczął się dla nich fatalnie. - Rozpoczęło się faktycznie bardzo źle, bo przypadkowy kontakt mojego zawodnika z graczem gospodarzy zakończył się rzutem karnym. Myślę jednak, że od początku było widać u chłopaków chęć odniesienia zwycięstwa. Graliśmy cały czas do przodu, staraliśmy się i stwarzaliśmy sytuacje. Dwie z nich wykorzystaliśmy. Zdawaliśmy sobie sprawę, że zespół Sandecji nie będzie miał nic do stracenia i ruszy do przodu. My mieliśmy jednak swoje kolejne okazje, bo np. Mateusz Bukowiec taką szansę, jak miał, na treningu wykorzystałby z zimną krwią - twierdzi Mandrysz.
- To zwycięstwo nie przyszło nam łatwo, ale przegrywając 0-1 potrafiliśmy się podnieść i wywalczyć trzy punkty. Pierwsza połowa była w naszym wykonaniu najlepsza w tym sezonie. W drugiej, Sandecja nieco nas stłamsiła, ale również potrafiliśmy wyprowadzić groźne kontrataki, po których mogły paść następne gole - mówi Bartłomiej Babiarz, gracz beniaminka.
- Po spotkaniu z Polonią Bytom powiedzieliśmy sobie trochę mocnych słów, bo zdawaliśmy sobie sprawę, że nie takiej gry kibice od nas oczekują, stąd też przeciwko Sandecji wyszliśmy mocno zmotywowani, gdyż chcieliśmy udowodnić, że potrafimy wygrywać. Choć zaczęliśmy niefortunnie, to z końcowego wyniku jesteśmy zadowoleni. W końcu to pierwsze zwycięstwo w I lidze - wskazuje z kolei Adrian Chomiuk, obrońca GKS-u.
- To zwycięstwo nie przyszło nam łatwo, ale przegrywając 0-1 potrafiliśmy się podnieść i wywalczyć trzy punkty. Pierwsza połowa była w naszym wykonaniu najlepsza w tym sezonie. W drugiej, Sandecja nieco nas stłamsiła, ale również potrafiliśmy wyprowadzić groźne kontrataki, po których mogły paść następne gole - mówi Bartłomiej Babiarz, gracz beniaminka.
- Po spotkaniu z Polonią Bytom powiedzieliśmy sobie trochę mocnych słów, bo zdawaliśmy sobie sprawę, że nie takiej gry kibice od nas oczekują, stąd też przeciwko Sandecji wyszliśmy mocno zmotywowani, gdyż chcieliśmy udowodnić, że potrafimy wygrywać. Choć zaczęliśmy niefortunnie, to z końcowego wyniku jesteśmy zadowoleni. W końcu to pierwsze zwycięstwo w I lidze - wskazuje z kolei Adrian Chomiuk, obrońca GKS-u.
Polecane
I liga