GKS Tychy - Warta 5-0. "Zieloni" zmasakrowani w Jaworznie

29.05.2013
GKS Tychy nie miał litości dla walczącej o utrzymanie Warty Poznań. "Zieloni" wracają do Wielkopolski z bagażem pięciu bramek. Jeszcze w drodze powrotnej poznaniacy mogą się dowiedzieć, że spadli do II ligi.
Wydarzenie
Poznaniacy stracili ochotę do gry i walki o I-ligowy byt po golu Jakuba Bąka. Piłkarz GKS-u znalazł się w sytuacji sam na sam z bramkarzem i bez problemu umieścił piłkę w siatce. Goście niby próbowali atakować, ale robili to bardzo nieporadnie.

Bohater
Najładniejszym trafieniem w dzisiejszym spotkaniu popisał się Łukasz Małkowski. Maciej Wichtowski sfaulował tuż przed polem karnym Bąka i otrzymał czerwoną kartkę. Piłkę ustawił sobie Małkowski, który precyzyjnym uderzeniem w "okienko". Jak widać, w Tychach nie tylko Piotr Rocki świetnie wykonuje stałe fragmenty gry!

Rozczarowanie
Poznaniacy grali tragicznie w obronie. Popełniali proste błędy. W pierwszej połowie Adrian Bartkowiak dotknął piłkę ręką we własnym polu karnym, przez co sędzia odgwizdał "11". Adrian Lis wyczuł intencje strzelca, jednak uderzenie Mateusza Bukowca było na tyle silne, że nie miał szans na skuteczną interwencję.

Co ciekawego:
- Na 4-0 podwyższył Mateusz Wawoczny, który wykorzystał dobre podanie Małkowskiego.

- Ucieszyła się rodzina Marcina Folca. Piłkarz, który swoje bramki dedykuje członkom rodziny, dzisiaj zdobył kolejnego gola.

- Pierwsza czerwona kartka w tym meczu została pokazana na samym początku drugiej połowy. Bartkowiak w głupi sposób sfaulował Bąka i słusznie otrzymał drugi żółty kartonik.

- Warta ma obecnie sześć punktów straty do bezpiecznego Stomilu Olsztyn, który dzisiaj gra na wyjeździe z Arką Gdynia. Poznaniacy mogą więc stracić szanse na utrzymanie się w I lidze.
źródło: SportSlaski.pl

Przeczytaj również