GKS Tychy stawia na wychowanków. 10 w szerokiej kadrze

11.06.2014
Na przestrzeni całego sezonu 2013/2014 w kadrze pierwszego zespołu GKS-u Tychy znalazło się 10 wychowanków. Tacy piłkarze stanowią więc w dużym stopniu o sile I-ligowca.
Łukasz Laskowski/Press Focus
W meczu ostatniej kolejki ligowej, który decydował o pozostaniu klubu na poziomie I ligi, w barwach GKS wystąpiło dwóch wychowanków - Mariusz Masternak oraz Mateusz Grzybek. Warto jednak odnotować, że temu drugiemu piłkarzowi w pojedynku z Miedzią Legnica przypadła rola kapitana, z której wywiązał się wzorowo. 18-letni zawodnik zagrał na dwóch pozycjach i poprowadził swój zespół do bardzo ważnego zwycięstwa. - Po meczu radość była ogromna. Dla tyszanina, wychowanka była to przyjemność wyprowadzić zespół na tak ważny mecz i przyczynić się do zwycięstwa. Pamiętajmy jednak, że mamy swojego kapitana. Numerem jeden jest Łukasz Kopczyk - podkreśla Mateusz Grzybek.

Wywołany do tablicy Łukasz Kopczyk reprezentuje barwy seniorskiego GKS od sezonu 2000/01, a więc już czternaście lat! - Myślę, że powoli zbieramy pierwsze żniwo pracy z młodzieżą. Najpierw dołączył do nas Damian Czupryna, a teraz z każdym rokiem tych wychowanków jest coraz więcej. Kiedyś w mieście działał tylko MOSM i nie było tylu boisk co teraz. Naprawdę ciężko było się dostać do drużyny młodzieżowej. Ja sam zacząłem treningi dopiero w wieku 12 lat. Warunki były gorsze, ale zaangażowanie i zacięcie młodych chłopaków chyba większe. W Tychach nie powinno jednak brakować motywacji do ciężkiej pracy. W końcu powstaje nowy, piękny stadion, a wiele grup młodzieżowych trenuje na sztucznym boisku w sąsiedztwie budowy. To musi działać na wyobraźnię - zwraca uwagę Łukasz Kopczyk.

Jesienią w kadrze GKS znajdowali się jeszcze Krzysztof Bizacki (obecnie scout klubu), Damian Czupryna (obecnie Polonia Bytom) oraz Michał Łęszczek (wypożyczony do Ruchu Zdzieszowice). Natomiast wiosną debiut w meczu ligowym zaliczył Michał Biskup, a o miejsce pomiędzy słupkami tyskiej bramki rywalizuje Paweł Florek. W szerokiej kadrze znajdują się jeszcze Wojciech Szumilas oraz Bartosz Rutkowski, którzy byli podstawowymi zawodnikami drużyny rezerwowej występującej w lidze okręgowej.

A że w Tychach można wyszkolić się na zawodnika, który następnie z powodzeniem będzie występował na poziomie ekstraklasy, najlepiej pokazuje przykład Macieja Mańki. Wychowanek MOSM Tychy w wieku 18 lat został zawodnikiem seniorskiego GKS Tychy, z którego po trzech sezonach został wytransferowany do Górnika Zabrze.

- Z Tychami wiążą się same miłe wspomnienia. To tutaj miałem pierwszy kontakt z seniorską piłką, który od razu zakończył się awansem do II ligi. Dostałem szansę pokazania się i to dzięki GKS trafiłem później do ekstraklasy. Od małego trenowałem w MOSM i mimo oferty kontynuowania szkolenia w Gwarku Zabrze, zostałem w Tychach. To była dobra decyzja. Każdemu trenerowi jestem bardzo wdzięczny. Uważam, że cała otoczka wokół tyskiej piłki z roku na rok poprawia się. Młodzi piłkarze mają teraz naprawdę dobre warunki do treningów. Teraz tylko od nich zależy, jak je wykorzystają. Najważniejsza jest ciężka praca - przekonuje Maciej Mańka.
źródło: własne/gkstychy.info

Przeczytaj również