GKS Tychy - Raków Częstochowa 0-1. Choć przegrali, świetują awans!

19.05.2012
GKS Tychy wraca na zaplecze ekstraklasy! Choć dziś drużyna Piotra Mandrysza zaprezentowała się bardzo słabo, swoje zrobiła wcześniej. Bytovia Bytów już tyszan gonić nie zamierza, więc awans stał się faktem!
Wydarzenie
GKS Tychy po 18 latach wraca na zaplecze ekstraklasy! Po raz ostatni tyszanie na tym szczeblu rozgrywek występowali w sezonie 1993/94. Co prawda później grali nawet w ekstraklasie, ale był to wynik fuzji z Sokołem Pniewy. Na boisku, w sportowej rywalizacji, GKS awans na zaplecze elity wywalczył sobie po raz ostatnie w 1992 roku.

Bohater
Maciej Gajos. Bo trudno kogokolwiek wyróżnić po tym słabym spotkaniu. Sytuacji bramkowych było jak na lekarstwo. W 42. minucie świetne dośrodkowanie wykorzystał Maciej Gajos, który strzałem głową nie dał szans Mateuszowi Struskiemu.

Rozczarowanie
Od zespołu, który w przyszłym sezonie będzie grał w I lidze, należy wymagać więcej. A tymczasem nisko notowany Raków w niczym GKS-owi dziś nie ustępował. Ba! W wielu fragmentach tego spotkania młoda drużyna Jerzego Brzęczka była po prostu lepsza. GKS Tychy nie przeprowadził ani jednej dobrej akcji, a i tak mógł po końcowym gwizdku świętować.

Co ciekawego

- Przed pierwszym gwizdkiem sedziego kibice GKS-u Tychy wywiesili transparent ze słowami wsparcia dla Krystiana Odrobińskiego, który od kilku dni przebywa w szpitalu.

- Niezwykle żywiołowy był Jerzy Brzęczek. Szkoleniowiec Rakowa niemalże grał razem ze swoimi zawodnikami. Z tą różnicą, że... miał więcej pretensji do arbitra.

- Mecz z trybun oglądał Jakub Świerczok. Zawodnik sprzedany zimą z Polonii Bytom do 1.FC Kaiserslautern pochodzi z Tychów.

- Bartłomiej Babiarz "zapracował" w tym spotkaniu na kartkę koloru pomarańczowego. Po tym jak sędzia po raz kolejny ostrzegł pomocnika GKS-u Tychy, że następne przewinienie zakończy się wyrzuceniem z boiska, trener Piotr Mandrysz zdecydował się na zmianę.

- Przy stanie 0-0 kibice GKS-u skandowali hasło: "awans już mamy, na stadion czekamy". W końcówce spotkania królowały okrzyki "bójcie się chamy, do I ligi wracamy", a także "nigdy więcej II ligi".

- Spiker zawodów na bieżąco donosił o wydarzenia z Bytowa, gdzie miejscowa Bytovia wysoko przegrała z Calisią Kalisz. Każda kolejna wieść radowała kibiców GKS-u Tychy.
autor: Krzysztof Kubicki

Przeczytaj również