GKS Tychy - Polonia 3-0. Sami strzelali sobie bramki...

18.02.2012
Polonia Bytom niespodziewanie wysoko uległa GKS-owi Tychy. Podkreślić jednak trzeba, że wszystkie bramki padły w drugiej połowie, kiedy Dariusz Fornalak posłał w bój kilku mniej ogranych zawodników.
Pierwszy kwadrans to zdecydowana przewaga Polonii. Kobylik świetnie rozdzielał piłki. Świetnej okazji nie wykorzystał Przemysław Trytko, zaś Daniel Mąka trafił w słupek. W tyskiej drużynie brakowało dokładności.

Konsternacja w szeregach Polonii zapanowała, kiedy w drugiej połowie Krzysztof Michalak podawał do Mateusza Miki, a w wyniku nieporozumienia pomiędzy oboma zawodnikami piłka wtoczyła się do bramki.

Michalak maczał palce również przy drugiej bramce GKS-u. Przy próbie wybycia piłki nabił jednego z rywali. W konsekwencji piłkę przejął Damian Szczęsny i uderzył po długim rogu, Mika był bez szans.

Gola numer trzy dołożył doświadczony Marcin Folc.

GKS Tychy - Polonia Bytom 3-0 (0-0)
1-0 - Michalak, 64 min (samobójcza)
2-0 - Szczęsny, 80 min
3-0 - Folc, 85 min

GKS: Igaz - Odrobiński, Kopczyk, Balul, Mączyński (46. Łączek) - Szczęsny, Kupczak, Feruga, Bizacki (46. Czupryna), Waksmundzki - Malicki (67. Folc). Trener Piotr Mandrysz.

Polonia: Cabaj - Wilczyński, Kulpaka, Baran, Szkatuła - Maliszewski, Hermes, Kobylik, Mąka, Białkowski - Trytko. (II połowa) Mika - Wilczyński, Gamla, Baran, Michalak - Kobylik, Paulista, Kwiatkowski, Cioch, Białkowski (61. Płókarz) - Okińczyc.
źródło: SportSlaski.pl / poloniabytom.com.pl / gkstychy.info

Przeczytaj również