GKS Tychy - Polonia 0-0. Lepiej dwóch rannych niż jeden zabity?

01.09.2012
Polonia Bytom może się cieszyć, bo zdobyła pierwszy punkt w tym sezonie. GKS Tychy nie przegrał. Dla kibiców obu drużyn to chyba jednak marne pocieszenie, gdyż tyszanie i bytomianie pozostają bez zwycięstwa...
Wydarzenie
W 6. minucie dogodną sytuację do zdobycia bramki stworzyli najstarszy z... najmłodszym zawodnikiem GKS-u Tychy. Doświadczony Piotr Rocki, wracający po kartkowej banicji, dośrodkował w pole karne do Jakuba Bąka, który nazywa go "Tatą". Gracz wypożyczony z Korony Kielce uderzył minimalnie nad poprzeczką.

Bohater
Trudno wyróżnić konkretnego zawodnika, ale na pewno bytomianom należą się słowa uznania za ambitną walkę z faworyzowanym rywalem.

Rozczarowanie
Oba zespoły liczyły na przełamanie, bo ich sytuacja już na początku sezonu nie jest za wesoła. Bytomianie wprawdzie po raz pierwszy nie przegrali, ale razem z tyszanami zamykają ligową tabelę.

 Co ciekawego
- Na pierwszą akcję bytomian kibice czekali do 10. minuty. Groźnie dośrodkowywał Kamil Banaś, ale piłkę wyłapał Piotr Misztal.

- Druga połowa należała zdecydowanie dla gospodarzy, jednak nie udało im się udokumentować przewagi. Dogodne sytuacje marnowali Bąk oraz Tomasz Balul.

- Polonia była zmuszona kończyć mecz w dziesiątkę, bowiem za niesportowe zachowanie drugą żółtą kartką został ukarany Martin Baran.

- Na pięć minut przed końcem Rocki miał na nodze piłkę meczową. Uderzył jednak niecelnie i tyszanie wciąż pozostają bez zwycięstwa w I lidze.
źródło: SportSlaski.pl

Przeczytaj również