GKS Tychy - Pogoń Siedlce 4-1 Pewnie i efektownie
09.05.2015
Wydarzenie
Cudownego gola zdobył Maciej Kowalczyk. Doświadczony napastnik złożył się do strzału niczym Zlatan Ibrahomovic i efektownym wolejem pokonał Kozaczyńskiego. Było to trafienie na 2-0, które dodało tyskim zawodnikom pewności siebie.
Bohater
Damian Szczęsny szalał na prawym skrzydle. To jego szarże napędzały ataki tyszan. Prawy pomocnik zaliczył dwie asysty i dziś to on był niewątpliwie najlepszy na boisku.
Rozczarowanie
Sebastian Przyrowski wprawdzie wpuścił tylko jednego gola, w dodatku z karnego, ale w jego interwencjach zdecydowanie za dużo było nerwowości. Od byłego reprezentanta Polski oczekujemy zdecydowanie pewniejszej gry.
Co ciekawego?
- GKS od początku sprawiał lepsze wrażenie. Tyszanie rzucili się na rywala i bramki były kwestią czasu.
- Strzelanie rozpoczął Jakub Bąk w 35 minucie. Prawą stroną ruszył Szczęsny i wyłożył piłkę na 6 metr do Bąka, który strzałem po ziemi pokonał bramkarza gości.
- Chwilę później bliski strzelenia pięknego gola był Grzeszczyk, który przymierzył z woleja pod poprzeczkę, lecz Kozaczyński końcami palców wybił piłkę na rzut rożny.
- Po przerwie obraz gry nie zmienił się. Tyszanie dążyli do podwyższenia prowadzenia.
- W 53 minucie mieliśmy powtórkę akcji bramkowej, znów Szczęsny wykłada na 6 metr do Bąka, lecz tym razem napastnik fatalnie przestrzelił.
- Dwie minuty później sprytnie rozegrany rzut wolny dla tyszan. Radzewicz miękko dośrodkował w pole karne do niepilnowanego Kowalczyka, ten pięknym wolejem uderza w górny róg bramki Pogoni. Bramkarz bez szans.
- Od tego momentu tyszanie mieli mecz pod kontrolą. Jednak podopieczni trenera Hajty lubią sobie zafundować trochę emocji w końcówkach...
- W 75 minucie Gieraga zdaniem sędziego faulował w polu karnym. Jedenastka mocno wątpliwa, jednak sędzia nie dał się przekonać do zmiany decyzji. Calderon podcinką pokonał Przyrowskiego.
- Do 92 minuty było 2-1, jednak w ostatnich minutach tyszanie zdobyli jeszcze dwie bramki. Najpierw swojego pierwszego gola w oficjalnym meczu zdobył Nieśmiałowski, a rywali dobił Mączyński.
- Pomimo wygranej tyszanie nie poprawili swojej sytuacji w tabeli, swoje meczy wygrały Chrobry i Bytovia.
GKS Tychy - Pogoń Siedlce 4-1 (1-0)
1-0 Bąk, 35 min.
2-0 Kowalczyk, 55 min.
2-1 Calderon, 75 min. (karny)
3-1 Nieśmiałowski, 92 min.
4-1 Mączyński, 93 min.
GKS : Przyrowski - Grzybek, Gieraga, Omić, Mączyński - Szczęsny, Kosiec, Grzeszczyk (89' Dymowski), Kowalczyk (87' Nieśmiałowski), Mączyński - Bąk (88' Wodecki)
Pogoń : Kozaczyński - Grzesik, Lewandowski, Rodak, Wójcik (70' Krawczyk) - Dzięgielewski (46' Wójcik), Chietino, Kosiorowski (46' Serano), Calderon, Demianiuk - Djousse
Żółte kartki : Gieraga, Szczęsny, Kosiec, Kowalczyk, Przyrowski, Mączyński, Grzeszczyk, Wodecki - Dzięgielewski, Lewandowski
Sędzia : Jarosław Przybył (Kluczbork)
Cudownego gola zdobył Maciej Kowalczyk. Doświadczony napastnik złożył się do strzału niczym Zlatan Ibrahomovic i efektownym wolejem pokonał Kozaczyńskiego. Było to trafienie na 2-0, które dodało tyskim zawodnikom pewności siebie.
Bohater
Damian Szczęsny szalał na prawym skrzydle. To jego szarże napędzały ataki tyszan. Prawy pomocnik zaliczył dwie asysty i dziś to on był niewątpliwie najlepszy na boisku.
Rozczarowanie
Sebastian Przyrowski wprawdzie wpuścił tylko jednego gola, w dodatku z karnego, ale w jego interwencjach zdecydowanie za dużo było nerwowości. Od byłego reprezentanta Polski oczekujemy zdecydowanie pewniejszej gry.
Co ciekawego?
- GKS od początku sprawiał lepsze wrażenie. Tyszanie rzucili się na rywala i bramki były kwestią czasu.
- Strzelanie rozpoczął Jakub Bąk w 35 minucie. Prawą stroną ruszył Szczęsny i wyłożył piłkę na 6 metr do Bąka, który strzałem po ziemi pokonał bramkarza gości.
- Chwilę później bliski strzelenia pięknego gola był Grzeszczyk, który przymierzył z woleja pod poprzeczkę, lecz Kozaczyński końcami palców wybił piłkę na rzut rożny.
- Po przerwie obraz gry nie zmienił się. Tyszanie dążyli do podwyższenia prowadzenia.
- W 53 minucie mieliśmy powtórkę akcji bramkowej, znów Szczęsny wykłada na 6 metr do Bąka, lecz tym razem napastnik fatalnie przestrzelił.
- Dwie minuty później sprytnie rozegrany rzut wolny dla tyszan. Radzewicz miękko dośrodkował w pole karne do niepilnowanego Kowalczyka, ten pięknym wolejem uderza w górny róg bramki Pogoni. Bramkarz bez szans.
- Od tego momentu tyszanie mieli mecz pod kontrolą. Jednak podopieczni trenera Hajty lubią sobie zafundować trochę emocji w końcówkach...
- W 75 minucie Gieraga zdaniem sędziego faulował w polu karnym. Jedenastka mocno wątpliwa, jednak sędzia nie dał się przekonać do zmiany decyzji. Calderon podcinką pokonał Przyrowskiego.
- Do 92 minuty było 2-1, jednak w ostatnich minutach tyszanie zdobyli jeszcze dwie bramki. Najpierw swojego pierwszego gola w oficjalnym meczu zdobył Nieśmiałowski, a rywali dobił Mączyński.
- Pomimo wygranej tyszanie nie poprawili swojej sytuacji w tabeli, swoje meczy wygrały Chrobry i Bytovia.
GKS Tychy - Pogoń Siedlce 4-1 (1-0)
1-0 Bąk, 35 min.
2-0 Kowalczyk, 55 min.
2-1 Calderon, 75 min. (karny)
3-1 Nieśmiałowski, 92 min.
4-1 Mączyński, 93 min.
GKS : Przyrowski - Grzybek, Gieraga, Omić, Mączyński - Szczęsny, Kosiec, Grzeszczyk (89' Dymowski), Kowalczyk (87' Nieśmiałowski), Mączyński - Bąk (88' Wodecki)
Pogoń : Kozaczyński - Grzesik, Lewandowski, Rodak, Wójcik (70' Krawczyk) - Dzięgielewski (46' Wójcik), Chietino, Kosiorowski (46' Serano), Calderon, Demianiuk - Djousse
Żółte kartki : Gieraga, Szczęsny, Kosiec, Kowalczyk, Przyrowski, Mączyński, Grzeszczyk, Wodecki - Dzięgielewski, Lewandowski
Sędzia : Jarosław Przybył (Kluczbork)
Polecane
I liga