GKS Tychy ma najgorszą defensywę w I lidze!

24.08.2013
W poprzednim sezonie, kiedy tyszanie byli beniaminkiem, dziewiątą bramkę stracili dopiero w 11. kolejce. Teraz jest znacznie gorzej, bo Piotr Misztal puścił dziewięć goli w czterech spotkaniach.
W środę GKS Tychy nie miał żadnych szans w Ząbkach, gdzie przegrał 0-4. - Trudno przejść do porządku dziennego po takim laniu - mówi rozgoryczony Łukasz Kopczyk. - Z całego swojego grania pamiętam dwa takie spotkania. Pięć lat temu przegraliśmy w Tychach z Rakowem Częstochowa i trzy lata temu w Polkowicach z Górnikiem. Ten trzeci raz bolał tak samo - nie kryje kapitan.

Po kompromitacji w Ząbkach trener Tomasz Fornalik może zdecydować się na rewolucję w składzie. - Ciężko mi powiedzieć, jaka będzie decyzja trenera, ale nikt nie będzie miał pretensji, jeżeli będzie rewolucja. W życiu piłkarza jest taka zasada: "jesteś tak dobry, jak twój ostatni mecz" - podkreśla obrońca.

- Ja broni nie składam i mobilizuję kolegów. W marynarce obowiązuje hasło "kapitan schodzi ostatni". Mam nadzieję, że dla piłkarskiej drużyny GKS- Tychy też będzie miało zastosowanie, a od niedzielnego meczu z Kolejarzem Stróże zacznie się wychodzenie z dołka.
źródło: Sport

Przeczytaj również