GKS Tychy - Lechia ZG 4-0. Właśnie tak się powinno kończyć rundę!
13.11.2010
Mecz ułożył się dla gospodarzy idealnie. Już po kilku minutach Daniel Feruga otrzymał idealne podanie z lewego narożnika i bez większych problemów pokonał golkipera gości. Chwilę później w niemal identyczny sposób futbolówkę w siatce ulokował Krzysztof Zaremba, któremu z prawej flanki zagrywał Krystian Odrobiński.
W kolejnych minutach gospodarze powiększali swoją przewagę, jednak dobre okazji zaprzepaścili Krzysztof Bizacki i wspomniany Zaremba. Ale co się odwlecze... W 36. minucie popularny "Bizak" zakręcił w polu karnym obrońcą Lechiii i "zerwał pajęczynę" z bramki zielonogórzan.
Niespełna dziesięć minut po przerwie tyszanie zdobyli czwartego gola. Jego autorem był Hubert Jaromin, który zszedł z piłką na środek pola karnego i uderzeniem po ziemi umieścił ją tuż przy słupku.
Swoje szanse mieli jednak również goście z Zielonej Góry. W jednej z takich sytuacji od utraty bramki uchronił tyskich piłkarzy Dominik Kisiel, który wyciągnął się jak struna i sparował strzał na rzut rożny.
W kolejnych minutach gospodarze powiększali swoją przewagę, jednak dobre okazji zaprzepaścili Krzysztof Bizacki i wspomniany Zaremba. Ale co się odwlecze... W 36. minucie popularny "Bizak" zakręcił w polu karnym obrońcą Lechiii i "zerwał pajęczynę" z bramki zielonogórzan.
Niespełna dziesięć minut po przerwie tyszanie zdobyli czwartego gola. Jego autorem był Hubert Jaromin, który zszedł z piłką na środek pola karnego i uderzeniem po ziemi umieścił ją tuż przy słupku.
Swoje szanse mieli jednak również goście z Zielonej Góry. W jednej z takich sytuacji od utraty bramki uchronił tyskich piłkarzy Dominik Kisiel, który wyciągnął się jak struna i sparował strzał na rzut rożny.
Polecane
II liga