GKS Tychy - GKS Bełchatów 1-3. Niespodzianki nie było...

06.10.2013
GKS Tychy nieźle radził sobie z liderem z Bełchatowa tylko przez godzinę. Później goście szybko zdobyli dwie bramki czym ustawili sobie spotkanie, które tylko na 5 minut wymknęło im się spod kontroli...
Wydarzenie

W 60 minucie GKS Bełchatów objął prowadzenie. Kamil Wacławczyk strzałem zza pola karnego zaskoczył Piotra Misztala.

Bohaterowie

Bracia Mak po raz kolejny udowodnili, że są wyróżniającymi się postaciami w 1 lidze. Michał strzelił dwie bramki, a Mateusz raz po raz zagrażał bramce tyszan.

Co ciekawego

- GKS Tychy stwarzał zagrożenie po stałych fragmentach gry. Po jednym z nich Mariusz Masternak miał szansę otworzyć wynik spotkania, lecz minimalnie chybił

- W 65 minucie Michał Mak zademonstrował próbkę swoich nieprzeciętnych umiejętności. Napastnik bełchatowian przebiegł z piłką pół boiska i spokojnie umieścił ją w siatce

- Na 10 minut przed końcowym gwizdkiem nadzieję tyszanom dał Paweł Smółka, który wykorzystał precyzyjną centrę Adriana Chomiuka

- Chwilę później brutalnie tę nadzieję odebrał gospodarzom Michał Mak, który z najbliższej odległości wpakował futbolówkę do bramki ustalając tym samym wynik spotkania
źródło: sportslaski.pl

Przeczytaj również