GKS Tychy czekają zmiany kadrowe. Są testy, będą pożegnania

09.12.2013
- Z niektórymi, także z tymi którzy byli w naszej drużynie jesienią, rozstaniemy się definitywnie, bo nie spełniają moich oczekiwań - zapowiada złowrogo Jan Żurek, trener GKS-u Tychy.
W weekend tyszanie ograli w sparingu zespół Pniówka Pawłowice 5-2. W zespole Jana Żurka pojawiło się sporo testowanych zawodników, a najlepiej zaprezentował się Rafał Kalinowski z Radomiaka Radom. - Taki mam zwyczaj, że zawodnik, któremu chcę się przyglądnąć najpierw trenuje z drużyną, a następnie gra w sparingu. Wtedy łatwiej testowanemu zaprezentować swoje walory. Rafał Kalinowski pokazał się z dobrej strony i on także trafił do moich notatek jako "materiał do analizy". We wtorek o 14:00 zagramy jeszcze ostatni już w tym roku mecz, podejmując rezerwy Podbeskidzia. Później zawodnicy będą odpoczywać, a ja będę pracował nad wzmocnieniem zespołu, bo po to graliśmy sparingi po rundzie jesiennej, żebym zobaczył, kto wiosną może pomóc naszej drużynie w osiąganiu dobrych wyników - tłumaczy Żurek.

Oprócz Kalinowskiego, testowani byli Marcin Czaicki z BKS-u Stal Bielsko-Biała, Dawid Ogrocki z Rekordu Bielsko-Biała, Marek Sikora z Sokoła Orzesze, Arkadiusz Kowalczyk z GKS-u Katowice i Robert Dymowski z Szombierek Bytom.

- We wtorek po ostatnim w tym roku treningu oraz sparingu, w którym zagrają ci, którym jeszcze chcę się przyjrzeć, przyjdzie czas pożegnań. Z niektórymi, także z tymi którzy byli w naszej drużynie jesienią, rozstaniemy się definitywnie, bo nie spełniają moich oczekiwań - kończy Żurek.
źródło: Sport

Przeczytaj również