GKS Tychy - Czarni 1-2. Ogromne rozczarowanie... na błocie

19.03.2011
Bardzo trudne boisko stadionu w Tychach nie sprzyjało składnej grze. Lepiej w tej sytuacji odnaleźli się goście z Żagania, którzy w ciągu kilku minut po zmianie stron zadali dwa ciosy.
Od samego początku Czarni postawili tyszanom trudne warunki. Nie oznacza to, że piłkarze Adama Noconia nie mieli swoich szans. Minimalnie obok słupka uderzał Daniel Feruga, mocny strzał z rzutu wolnego Krzysztofa Bizackiego bramkarz gości przeniósł nad poprzeczką...

Starania GKS-u nie przynosiły efektów, tymczasem po przerwie do roboty wzięli się rywale. Nie minął kwadrans drugiej połowy, a czarni prowadzili już dwiema bramkami! Miejscowi zdołali jednak wrócić do gry - Feruga i Damian Furczyk krótko rozegrali rzut wolny sprzed pola karnego i ten drugi popisał się pięknym strzałem. Niestety, na więcej GKS-u nie było już stać...
źródło: GKS Tychy / SportSlaski.pl

Przeczytaj również