GKS Tychy - Chojniczanka 3-3 Dramatyczny remis
11.04.2015
Wydarzenie
Zaimponowali skutecznością dziś zawodnicy GKS-u. Po raz pierwszy od 11 kolejki tyszanie trzy razy pokonali bramkarza rywali. Jeśli w kolejnych spotkaniach nadal będą tak dobrze grać w ataku, z pewnością zaczną seryjnie zdobywać punkty
Bohater
Maciej Kowalczyk był dziś fenomenalny! Harował na całym boisku, a do tego zdobył dwie bramki. Jest niewątpliwie wzorem dla młodszych piłkarzy.
Rozczarowanie
Mateusz Grzybek rozegrał dziś kiepski mecz. Młody zawodnik źle zachował się przy bramce na 1-2, kiedy to zupełnie odpuścił Mikołajczaka, a ten bez problemów głową pokonał Przyrowskiego. W dodatku w 85 min. w niegroźnej sytuacji dopuścił się faulu w środku pola i sędzia wyrzucił go z boiska
Co ciekawego?
- W pierwszym składzie GKS-u znalazł się wracający po kontuzji kapitan zespołu, Mariusz Zganiacz, jednak już po 9 minutach gry musiał opuścić boisko.
- W 22 minucie prawą stroną przedarł się Marek Gancarczyk, jego mocny strzał odbił Przyrowski, jednak uczynił to na tyle niefortunnie, że piłka padła łupem Mikołajczaka, który z bliska wpakował ją do siatki. Z wysokości trybun wydawało się, że napastnik gości był na spalonym, sędzia bramkę, jednak uznał.
- Tomasz Hajto jeszcze w pierwszej połowie zmuszony był dokonać drugiej zmiany. Po ostrym wejściu piłkarza Chojniczanki murawę na noszach opuścił Wawrzynkiewicz. Arbiter nie odgwizdał nawet faulu.
- Do przerwy GKS zagrożenie stwarzał tylko po stałych fragmentach gry. Trzykrotnie groźnie głową strzelał Gieraga, jednak za każdym razem piłka minimalnie mijała bramkę gości.
- Po zmianie stron tyszanie ruszyli do ataku, w efekcie czego mecz stał się bardzo otwarty. Piłkarze obu drużyn urządzili festiwal strzelecki
- Strzelanie rozpoczął w 54 minucie Mączyński, który mocnym strzałem z narożnika pola karnego pokonał bramkarza
- Goście już 3 minuty później znów prowadzą. Dośrodkowanie z prawej strony strzałem głową wykorzystał Mikołajczak
- Po niecałej minucie znów remis! Piłkę w polu karnym przyjmuje Kowalczyk i potężnym strzałem doprowadza do wyrównania.
- Od tego momentu na boisku było nieco spokojniej.
- Na 10 minut przed końcem znów trafia Kowalczyk. Z rzutu wolnego dośrodkował Radzewicz, a w zamieszaniu pod bramką najlepiej odnalazł się doświadczony napastnik, który strzałem po ziemi pokonał Podleśnego.
- W 85 minucie czerwoną kartkę zobaczył Grzybek i wiadomo było, że końcówka będzie bardzo nerwowa.
- Gdy wszyscy czekali na końcowy gwizdek arbiter podyktował rzut wolny dla gości i wyrzucił z murawy Omicia. Wszyscy piłkarze Chojniczanki pobiegli w pole karne GKS-u i opłaciło się. Siemaszko głową pokonał Przyrowskiego.
- Omić już po raz trzeci kończy mecz z czerwoną kartką
- Spore pretensje mieli piłkarze i trenerzy GKS-u po meczu do sędziów. Wydaje się, że mieli ku temu solidne podstawy.
- Pomimo tego, że nie udało się wygrać kibice podziękowali zawodnikom za walkę.
GKS Tychy - Chojniczanka 3-3 (0-1)
0-1 Mikołajczak, 22 min.
1-1 Mączyński, 54 min.
1-2 Mikołajczak, 57 min.
2-2 Kowalczyk, 58 min.
3-2 Kowalczyk, 79 min.
3-3 Siemaszko, 94 min.
Żółte kartki : Kowalczyk, Grzybek, Omić, Wodecki - Grzelak, Lisowski, Kieruzel
Czerwone kartki : Grzybek (85, druga żółta), Omić (94, druga żółta)
Sędzia : Paweł Pskit (Łódź)
GKS Tychy : Przyrowski - Wawrzynkiewicz(30, Mączyński), Gieraga, Omić, Radzewicz - Bąk(77, Nieśmiałowski), Zganiacz(9, Grzybek), Kosiec, Grzeszczyk, Wodecki - Kowalczyk
Chojniczanka : Podleśny - Chyła, Markowski, Kieruzel, Gancarczyk - Zawistowski(80, Iwanicki), Feciuch, Niedziela(70, Suchocki), Grzelak(81, Siemaszko), Lisowski - Mikołajczak
Zaimponowali skutecznością dziś zawodnicy GKS-u. Po raz pierwszy od 11 kolejki tyszanie trzy razy pokonali bramkarza rywali. Jeśli w kolejnych spotkaniach nadal będą tak dobrze grać w ataku, z pewnością zaczną seryjnie zdobywać punkty
Bohater
Maciej Kowalczyk był dziś fenomenalny! Harował na całym boisku, a do tego zdobył dwie bramki. Jest niewątpliwie wzorem dla młodszych piłkarzy.
Rozczarowanie
Mateusz Grzybek rozegrał dziś kiepski mecz. Młody zawodnik źle zachował się przy bramce na 1-2, kiedy to zupełnie odpuścił Mikołajczaka, a ten bez problemów głową pokonał Przyrowskiego. W dodatku w 85 min. w niegroźnej sytuacji dopuścił się faulu w środku pola i sędzia wyrzucił go z boiska
Co ciekawego?
- W pierwszym składzie GKS-u znalazł się wracający po kontuzji kapitan zespołu, Mariusz Zganiacz, jednak już po 9 minutach gry musiał opuścić boisko.
- W 22 minucie prawą stroną przedarł się Marek Gancarczyk, jego mocny strzał odbił Przyrowski, jednak uczynił to na tyle niefortunnie, że piłka padła łupem Mikołajczaka, który z bliska wpakował ją do siatki. Z wysokości trybun wydawało się, że napastnik gości był na spalonym, sędzia bramkę, jednak uznał.
- Tomasz Hajto jeszcze w pierwszej połowie zmuszony był dokonać drugiej zmiany. Po ostrym wejściu piłkarza Chojniczanki murawę na noszach opuścił Wawrzynkiewicz. Arbiter nie odgwizdał nawet faulu.
- Do przerwy GKS zagrożenie stwarzał tylko po stałych fragmentach gry. Trzykrotnie groźnie głową strzelał Gieraga, jednak za każdym razem piłka minimalnie mijała bramkę gości.
- Po zmianie stron tyszanie ruszyli do ataku, w efekcie czego mecz stał się bardzo otwarty. Piłkarze obu drużyn urządzili festiwal strzelecki
- Strzelanie rozpoczął w 54 minucie Mączyński, który mocnym strzałem z narożnika pola karnego pokonał bramkarza
- Goście już 3 minuty później znów prowadzą. Dośrodkowanie z prawej strony strzałem głową wykorzystał Mikołajczak
- Po niecałej minucie znów remis! Piłkę w polu karnym przyjmuje Kowalczyk i potężnym strzałem doprowadza do wyrównania.
- Od tego momentu na boisku było nieco spokojniej.
- Na 10 minut przed końcem znów trafia Kowalczyk. Z rzutu wolnego dośrodkował Radzewicz, a w zamieszaniu pod bramką najlepiej odnalazł się doświadczony napastnik, który strzałem po ziemi pokonał Podleśnego.
- W 85 minucie czerwoną kartkę zobaczył Grzybek i wiadomo było, że końcówka będzie bardzo nerwowa.
- Gdy wszyscy czekali na końcowy gwizdek arbiter podyktował rzut wolny dla gości i wyrzucił z murawy Omicia. Wszyscy piłkarze Chojniczanki pobiegli w pole karne GKS-u i opłaciło się. Siemaszko głową pokonał Przyrowskiego.
- Omić już po raz trzeci kończy mecz z czerwoną kartką
- Spore pretensje mieli piłkarze i trenerzy GKS-u po meczu do sędziów. Wydaje się, że mieli ku temu solidne podstawy.
- Pomimo tego, że nie udało się wygrać kibice podziękowali zawodnikom za walkę.
GKS Tychy - Chojniczanka 3-3 (0-1)
0-1 Mikołajczak, 22 min.
1-1 Mączyński, 54 min.
1-2 Mikołajczak, 57 min.
2-2 Kowalczyk, 58 min.
3-2 Kowalczyk, 79 min.
3-3 Siemaszko, 94 min.
Żółte kartki : Kowalczyk, Grzybek, Omić, Wodecki - Grzelak, Lisowski, Kieruzel
Czerwone kartki : Grzybek (85, druga żółta), Omić (94, druga żółta)
Sędzia : Paweł Pskit (Łódź)
GKS Tychy : Przyrowski - Wawrzynkiewicz(30, Mączyński), Gieraga, Omić, Radzewicz - Bąk(77, Nieśmiałowski), Zganiacz(9, Grzybek), Kosiec, Grzeszczyk, Wodecki - Kowalczyk
Chojniczanka : Podleśny - Chyła, Markowski, Kieruzel, Gancarczyk - Zawistowski(80, Iwanicki), Feciuch, Niedziela(70, Suchocki), Grzelak(81, Siemaszko), Lisowski - Mikołajczak
Polecane
I liga