GKS Tychy - Arka 0-0. Poprzeczki dwie, ale punkt tylko jeden...
30.09.2012
Wydarzenie
W 60. minucie Bartłomiej Babiarz, zawodnik tyszan, odważnie wszedł w okolice pola karnego przeciwnika i zdecydował się na potężny strzał prawą nogą z ponad 20 metrów. Bramkarz nie miałby nic do powiedzenia, gdyby piłka leciała kilka centymetrów niżej. Trafiła jednak w poprzeczkę...
Bohater
Adrian Chomiuk. Skrzydłowy GKS-u ciekawie prezentował się w ofensywie, a w ostatnich 20 minutach dał również radę na boku defensywy, gdzie grał jeszcze w ekstraklasie w barwach Polonii Bytom. To właśnie w końcówce meczu powinien był zaliczyć asystę, ale jego dobre dośrodkowanie zmarnował Mateusz Bukowiec.
Rozczarowanie
Przez nieskuteczność tyszanie nie zdołali sięgnąć po kolejne trzy punkty. W pierwszej połowie zmarnowali wręcz niewiarygodną sytuację. Z rzutu wolnego świetnie dośrodkował Piotr Rocki, a akcję na długim słupku zamykał Łukasz Kopczyk. Kapitan GKS-u był nieatakowany, strzelał z trzech metrów, a huknął wysoko nad poprzeczką. - Takiej sytuacji nie można nie wykorzystać. Nie ma dla mnie wytłumaczenia - mówił niepocieszony w przerwie.
Co ciekawego
- W 79. minucie beniaminek drugi raz w tym meczu trafił w poprzeczkę. Chomiuk popędził prawą stroną do linii końcowej, precyzyjnie dośrodkował do Bukowca, który wygrał pojedynek główkowy z obrońcami i oddał strzał. Michał Szromnik patrzył tylko, jak piłka leci w przeciwnym do jego ruchu kierunku. Odbiła się jednak od obramowania bramki...
- W 27. minucie bardzo groźną sytuację mieli gdynianie. Julien Tadrowski dobrze uderzył głową po stałym fragmencie gry, ale Piotr Misztal zdołał odbić piłkę na rzut rożny.
- Tyszanie przerwali serię czterech zwycięstw z rzędu. Kontynuują za to passę sześciu meczów bez porażki.
- Po raz pierwszy w tym sezonie mecz z Jaworzna był transmitowany przez Orange Sport. Mimo niezbyt dogodnej pory i transmisji telewizyjnej, na trybunach pojawiło się całkiem sporo kibiców gospodarzy.
- Kibice GKS-u Tychy zaprezentowali efektowną sektorówkę okraszoną napisem "Kamraci miasta snów".
- Po dzisiejszej kolejce, zawodnicy Piotra Mandrysza zajmują piąte miejsce w I lidze.
W 60. minucie Bartłomiej Babiarz, zawodnik tyszan, odważnie wszedł w okolice pola karnego przeciwnika i zdecydował się na potężny strzał prawą nogą z ponad 20 metrów. Bramkarz nie miałby nic do powiedzenia, gdyby piłka leciała kilka centymetrów niżej. Trafiła jednak w poprzeczkę...
Bohater
Adrian Chomiuk. Skrzydłowy GKS-u ciekawie prezentował się w ofensywie, a w ostatnich 20 minutach dał również radę na boku defensywy, gdzie grał jeszcze w ekstraklasie w barwach Polonii Bytom. To właśnie w końcówce meczu powinien był zaliczyć asystę, ale jego dobre dośrodkowanie zmarnował Mateusz Bukowiec.
Rozczarowanie
Przez nieskuteczność tyszanie nie zdołali sięgnąć po kolejne trzy punkty. W pierwszej połowie zmarnowali wręcz niewiarygodną sytuację. Z rzutu wolnego świetnie dośrodkował Piotr Rocki, a akcję na długim słupku zamykał Łukasz Kopczyk. Kapitan GKS-u był nieatakowany, strzelał z trzech metrów, a huknął wysoko nad poprzeczką. - Takiej sytuacji nie można nie wykorzystać. Nie ma dla mnie wytłumaczenia - mówił niepocieszony w przerwie.
Co ciekawego
- W 79. minucie beniaminek drugi raz w tym meczu trafił w poprzeczkę. Chomiuk popędził prawą stroną do linii końcowej, precyzyjnie dośrodkował do Bukowca, który wygrał pojedynek główkowy z obrońcami i oddał strzał. Michał Szromnik patrzył tylko, jak piłka leci w przeciwnym do jego ruchu kierunku. Odbiła się jednak od obramowania bramki...
- W 27. minucie bardzo groźną sytuację mieli gdynianie. Julien Tadrowski dobrze uderzył głową po stałym fragmencie gry, ale Piotr Misztal zdołał odbić piłkę na rzut rożny.
- Tyszanie przerwali serię czterech zwycięstw z rzędu. Kontynuują za to passę sześciu meczów bez porażki.
- Po raz pierwszy w tym sezonie mecz z Jaworzna był transmitowany przez Orange Sport. Mimo niezbyt dogodnej pory i transmisji telewizyjnej, na trybunach pojawiło się całkiem sporo kibiców gospodarzy.
- Kibice GKS-u Tychy zaprezentowali efektowną sektorówkę okraszoną napisem "Kamraci miasta snów".
- Po dzisiejszej kolejce, zawodnicy Piotra Mandrysza zajmują piąte miejsce w I lidze.
Polecane
I liga