GKS może powalczyć o coś więcej? Dwa najbliższe mecze to pokażą
25.04.2018
Dzięki serii 7 meczów bez porażki tyszanie o utrzymanie mogą być już raczej spokojni. Trudno jest przypuszczać, by zespoły z dna ligowej tabeli były w stanie dogonić tyski zespół, który ostatnio jest w bardzo dobrej dyspozycji. Najbliższe mecze pokażą więc czy tyszanie kończą już powoli ten sezon, czy może spróbują dogonić ligową czołówkę, do której straty nie są przecież aż tak duże.
W tej chwili tyszanie zajmują 9 miejsce w tabeli ze stratą 9 punktów do będącego na drugim miejscu GKS-u Katowice. Jeśli Trójkolorowi z najbliższych dwóch spotkań wyjazdowych przywiozą kolejne punkty, to może się okazać, że do końca rozgrywek GKS może liczyć się nawet w walce o awans. Jeśli jednak tyszanie przegrają w tych spotkaniach, to trener Tarasiewicz będzie mógł już myśleć o kolejnym sezonie i być może dać szansę kilku młodym zawodnikom, których w kadrze tyskiego klubu nie brakuje. Poza grającym regularnie Wróblewskim, do drzwi pierwszej jedenastki pukają już Kacper Piątek, Paweł Kaczmarczyk czy Jan Biegański.
Bytovia w tym roku formą nie imponuje. W dotychczasowych siedmiu spotkaniach zdobyła 7 punktów, pokonując u siebie Górnika Łęczna oraz Raków Częstochowa i remisując na wyjeździe z Pogonią Siedlce. Tyska defensywa musi z pewnością uważać na Janusza Surdykowskiego, który w tym sezonie zdobył już 13 bramek, z czego 9 w lidze.
Tyszanie również mają w swoim składzie skutecznego napastnika. Pod skrzydłami Ryszarda Tarasiewicza skutecznością imponuje Kamil Zapolnik, który w 6 rozegranych w tym roku spotkaniach czterokrotnie trafiał do siatki rywali. To właśnie na nim oraz na Łukaszu Grzeszczyku opiera się gra ofensywna GKS-u i współpraca między tymi zawodnikami układa się znakomicie, bo to najczęściej po zagraniach kapitana, Zapolnik znajduje się w znakomitych sytuacjach bramkowych.
Przypuszczalny skład GKS
Jałocha - Grzybek, Tanżyna, Biernat, Abramowicz - Mańka, Bogusławski, Daniel, Grzeszczyk, Wróblewski - Zapolnik
W tej chwili tyszanie zajmują 9 miejsce w tabeli ze stratą 9 punktów do będącego na drugim miejscu GKS-u Katowice. Jeśli Trójkolorowi z najbliższych dwóch spotkań wyjazdowych przywiozą kolejne punkty, to może się okazać, że do końca rozgrywek GKS może liczyć się nawet w walce o awans. Jeśli jednak tyszanie przegrają w tych spotkaniach, to trener Tarasiewicz będzie mógł już myśleć o kolejnym sezonie i być może dać szansę kilku młodym zawodnikom, których w kadrze tyskiego klubu nie brakuje. Poza grającym regularnie Wróblewskim, do drzwi pierwszej jedenastki pukają już Kacper Piątek, Paweł Kaczmarczyk czy Jan Biegański.
Bytovia w tym roku formą nie imponuje. W dotychczasowych siedmiu spotkaniach zdobyła 7 punktów, pokonując u siebie Górnika Łęczna oraz Raków Częstochowa i remisując na wyjeździe z Pogonią Siedlce. Tyska defensywa musi z pewnością uważać na Janusza Surdykowskiego, który w tym sezonie zdobył już 13 bramek, z czego 9 w lidze.
Tyszanie również mają w swoim składzie skutecznego napastnika. Pod skrzydłami Ryszarda Tarasiewicza skutecznością imponuje Kamil Zapolnik, który w 6 rozegranych w tym roku spotkaniach czterokrotnie trafiał do siatki rywali. To właśnie na nim oraz na Łukaszu Grzeszczyku opiera się gra ofensywna GKS-u i współpraca między tymi zawodnikami układa się znakomicie, bo to najczęściej po zagraniach kapitana, Zapolnik znajduje się w znakomitych sytuacjach bramkowych.
Przypuszczalny skład GKS
Jałocha - Grzybek, Tanżyna, Biernat, Abramowicz - Mańka, Bogusławski, Daniel, Grzeszczyk, Wróblewski - Zapolnik
Bytovia Bytów - GKS Tychy, środa 25 kwietnia godz. 18:00
Polecane
I liga