GKS Katowice kopiuje scenariusz, który przerabiał Górnik?
09.09.2010
Obecna sytuacja GKS-u przypomina tą, jaka była w Zabrzu przed spadkiem. Miało być lepiej, a skończyło się na kiepskim starcie w rozgrywkach, szybkiej zmianie trenera, a na koniec głośnych wzmocnieniach. - Nazwiska nie dają gwarancji jakości. Sytuacja jest nie do pozazdroszczenia. Zdobycz punktowa jest mizerna. Poprawiła się organizacja w klubie, ale nie przełożyło się to na wyniki. Teraz jestem trochę dalej od Bukowej i nie wiem, jak to wygląda od środka, ale widać, że jest problem. Nie wiem, kto popełnił błąd - martwi się trener bramkarzy Górnika, a w przeszłości zawodnik GieKSy, Jarosław Tkocz.
Nieciekawie prezentuje się statystyka straconych bramek. W sześciu spotkaniach bramkarze z Katowic aż 14 razy wyjmowali piłkę z siatki. - Jacek Gorczyca będzie miał problem, bo trochę mu się nazbierało po ostatnich meczach. Nie wiem, czy trener zmieni bramkarza, ale jeśli Jacek poradzi sobie z presją, to podejmie rywalizację i będzie walczył - przekonuje Tkocz. Czy problemem może być brak rywalizacji o miejsce w składzie na tej pozycji? W klubie chciał grać Mateusz Sławik, jednak postanowiono, że 30-letni gracz nie przyda się drużynie. Podobny los spotkał Dominika Sobańskiego.
- Działacze ściągnęli wielu zawodników, ale nie sprowadzili nikogo do bramki. Czyli muszą mieć zaufanie do tych, którzy są - uważa szkoleniowiec. A są jeszcze 19-letni Maciej Wierzbicki i 18-letni Andrzej Wiśniewski. Ten drugi miał okazję zagrać w meczu z Podbeskidziem Bielsko-Biała. - Puścił pięć bramek, ale to cały zespół grał. Obronił karnego. Jest to młody chłopak i według mnie bardzo perspektywiczny - chwali były piłkarz GKS-u. Obecnie w Katowicach sprawdzają Marka Pączka z Cracovii. Czy on zdoła przekonać sztab szkoleniowy?
Nieciekawie prezentuje się statystyka straconych bramek. W sześciu spotkaniach bramkarze z Katowic aż 14 razy wyjmowali piłkę z siatki. - Jacek Gorczyca będzie miał problem, bo trochę mu się nazbierało po ostatnich meczach. Nie wiem, czy trener zmieni bramkarza, ale jeśli Jacek poradzi sobie z presją, to podejmie rywalizację i będzie walczył - przekonuje Tkocz. Czy problemem może być brak rywalizacji o miejsce w składzie na tej pozycji? W klubie chciał grać Mateusz Sławik, jednak postanowiono, że 30-letni gracz nie przyda się drużynie. Podobny los spotkał Dominika Sobańskiego.
- Działacze ściągnęli wielu zawodników, ale nie sprowadzili nikogo do bramki. Czyli muszą mieć zaufanie do tych, którzy są - uważa szkoleniowiec. A są jeszcze 19-letni Maciej Wierzbicki i 18-letni Andrzej Wiśniewski. Ten drugi miał okazję zagrać w meczu z Podbeskidziem Bielsko-Biała. - Puścił pięć bramek, ale to cały zespół grał. Obronił karnego. Jest to młody chłopak i według mnie bardzo perspektywiczny - chwali były piłkarz GKS-u. Obecnie w Katowicach sprawdzają Marka Pączka z Cracovii. Czy on zdoła przekonać sztab szkoleniowy?
Polecane
Ekstraklasa
Przeczytaj również
07.08.2022
07.08.2022
Główka Paluszka metodą na wicemistrzów