GKP - Górnik 1-0
22.08.2009
Golkiper Górnika zderzył się w końcówce meczu ze strzelcem bramki, Maliszewskim, i został zabrany karetką do szpitala.
Konferencja prasowa
Ryszard Komornicki (trener Górnika): Moim zdaniem gospodarze wygrali dziś zasłużenie. W pierwszej połowie musiałem ustawić inaczej zespół na wskutek kontuzji, zagraliśmy systemem 4-3-3, ale brak Madejskiego i Szczota był bardzo widoczny. Graliśmy za wolno, nie stwarzaliśmy sytuacji podbramkowych, a gra toczyła się głównie w środku pola. Nie było łatwo, Gorzów bronił się bardzo mądrze, zagęszczając własne przedpole. Po przerwie zabrakło konsekwencji w obronie, gospodarze zaczęli kombinować, a my graliśmy niedokładnie i to się zemściło bramką. Podkreślam, że to nie jest tak, jak prasa podaje; Górnik nie wywalczy awansu spacerkiem. Wręcz przeciwnie, musimy te punkty wywalczyć na boisku.
Adam Topolski (trener GKP): W pełni się zgadzam co do oceny pierwszej połowy. Zdawaliśmy sobie sprawę z tego, że Górnik wycofuje się i gra z kontry. Miałem szeroki materiał do analizy i odpowiednio ustawiłem zespół, wyłączając z gry Bonina i Pitrego. Chcieliśmy ugrać remis i do przerwy graliśmy tak, by nie stracić bramki. W przerwie powiedzieliśmy sobie: remis tak, ale pograjmy o całą pulę. No i Maliszewskiemu wyszedł super strzał, później staraliśmy się doprowadzić korzystny wynik do końca. Stworzyliśmy potem drugą sytuację, gdzie w mojej ocenie obrońca Górnika zagrał piłkę ręką w polu karnym. Niestety sędzia pomylił się dzisiaj kilka razy, na przykład przy sytuacji z kontuzją Sebastiana Nowaka oraz przy doliczaniu minut do regulaminowego czasu gry.
GKP Gorzów Wielkopolski - Górnik Zabrze 1-0 (0-0)
1-0 - Maliszewski, 61 min
GKP: Janicki - Truszczyński, Wojciechowski, Jakosz (72. Ziemniak), Łuszkiewicz, Topolski, Andruszczak, Obem, Kaczorowski (60. Moojen), Piątkowski, Ilków-Gołąb (46. Maliszewski).
Trener Adam Topolski.
Górnik: Nowak - Gancarczyk, Karwan, Pazdan, Magiera - Bonin, Przybylski (82. Kiżys), Strąk (65. Arifovic), Danch, Pitry, Besta (74. Jarka).
Trener Ryszard Komornicki.
Żółte kartki: Truszczyński, Topolski - Przybylski, Bonin, Pitry, Kiżys.
Sędziował Paweł Dreschel (Gdańsk).
Widzów: 3 500.
Konferencja prasowa
Ryszard Komornicki (trener Górnika): Moim zdaniem gospodarze wygrali dziś zasłużenie. W pierwszej połowie musiałem ustawić inaczej zespół na wskutek kontuzji, zagraliśmy systemem 4-3-3, ale brak Madejskiego i Szczota był bardzo widoczny. Graliśmy za wolno, nie stwarzaliśmy sytuacji podbramkowych, a gra toczyła się głównie w środku pola. Nie było łatwo, Gorzów bronił się bardzo mądrze, zagęszczając własne przedpole. Po przerwie zabrakło konsekwencji w obronie, gospodarze zaczęli kombinować, a my graliśmy niedokładnie i to się zemściło bramką. Podkreślam, że to nie jest tak, jak prasa podaje; Górnik nie wywalczy awansu spacerkiem. Wręcz przeciwnie, musimy te punkty wywalczyć na boisku.
Adam Topolski (trener GKP): W pełni się zgadzam co do oceny pierwszej połowy. Zdawaliśmy sobie sprawę z tego, że Górnik wycofuje się i gra z kontry. Miałem szeroki materiał do analizy i odpowiednio ustawiłem zespół, wyłączając z gry Bonina i Pitrego. Chcieliśmy ugrać remis i do przerwy graliśmy tak, by nie stracić bramki. W przerwie powiedzieliśmy sobie: remis tak, ale pograjmy o całą pulę. No i Maliszewskiemu wyszedł super strzał, później staraliśmy się doprowadzić korzystny wynik do końca. Stworzyliśmy potem drugą sytuację, gdzie w mojej ocenie obrońca Górnika zagrał piłkę ręką w polu karnym. Niestety sędzia pomylił się dzisiaj kilka razy, na przykład przy sytuacji z kontuzją Sebastiana Nowaka oraz przy doliczaniu minut do regulaminowego czasu gry.
GKP Gorzów Wielkopolski - Górnik Zabrze 1-0 (0-0)
1-0 - Maliszewski, 61 min
GKP: Janicki - Truszczyński, Wojciechowski, Jakosz (72. Ziemniak), Łuszkiewicz, Topolski, Andruszczak, Obem, Kaczorowski (60. Moojen), Piątkowski, Ilków-Gołąb (46. Maliszewski).
Trener Adam Topolski.
Górnik: Nowak - Gancarczyk, Karwan, Pazdan, Magiera - Bonin, Przybylski (82. Kiżys), Strąk (65. Arifovic), Danch, Pitry, Besta (74. Jarka).
Trener Ryszard Komornicki.
Żółte kartki: Truszczyński, Topolski - Przybylski, Bonin, Pitry, Kiżys.
Sędziował Paweł Dreschel (Gdańsk).
Widzów: 3 500.
Polecane
I liga
Przeczytaj również
07.08.2022
07.08.2022
Główka Paluszka metodą na wicemistrzów