Gilewicz: Robert Jeż przypomina mi mentalnie Jurka Brzęczka
02.02.2011
Radolsky już wcześniej bardzo pozytywnie wypowiadał się o Jeżu. - Nie przypuszczałem, że Robert trafi do polskiej ligi. To sukces Górnika. Jest jednym z najlepszych piłkarzy całej ligi, pewnie najlepszym środkowym pomocnikiem. Prawdziwy lider i kapitan. Cała gra jest układana pod niego. Bez Jeża Żylina miałaby problem zostać mistrzem Słowacji - uważa. Ma też swoje zdanie na temat Michala Gasparika. - Wcześniej nie był taki dobry, ale jesień miał świetną. Chyba najlepszą w karierze. Jego atut to dośrodkowania - dodaje Radolsky.
Sprawę Jeża pilotował Radosław Gilewicz. Jak on opisałby Słowaka? - Mentalnie przypomina mi Jurka Brzęczka z najlepszych lat. Zawsze jest "pod grą", szuka piłki i kolegów. Nie boi się odpowiedzialności. W meczu z Chelsea w Londynie przebiegł najwięcej kilometrów i najczęściej był przy piłce. To pokazuje, jak ważnym jest piłkarzem w Żylinie - podkreśla były napastnik reprezentacji Polski.
Sprawę Jeża pilotował Radosław Gilewicz. Jak on opisałby Słowaka? - Mentalnie przypomina mi Jurka Brzęczka z najlepszych lat. Zawsze jest "pod grą", szuka piłki i kolegów. Nie boi się odpowiedzialności. W meczu z Chelsea w Londynie przebiegł najwięcej kilometrów i najczęściej był przy piłce. To pokazuje, jak ważnym jest piłkarzem w Żylinie - podkreśla były napastnik reprezentacji Polski.
Polecane
Ekstraklasa
Przeczytaj również
07.08.2022
07.08.2022
Główka Paluszka metodą na wicemistrzów