Gdzie jest Górnik z jesieni? "Nie można grać solidnie przez 35 minut"

09.04.2013
Górnik Zabrze w rundzie jesiennej nie przegrał ani jednego meczu z czołówką. Teraz sytuacja się odwróciła - "Trójkolorowi" nie potrafili zdobyć z najlepszymi zespołami choćby jednego punktu...
W rundzie jesiennej zabrzanie z aktualną czołową trójką zdobyli 5 punktów (wygrali ze Śląskiem Wrocław, zremisowali z Legią Warszawa i Lechem Poznań). Wiosną - 0. - Zawsze twierdzę, że nie można oceniać zespołu po jednej rundzie. Dopiero sezon daje odpowiedź na pytanie, ile tak naprawdę byłeś wart. W wypadku Górnika zaczyna wychodzić właśnie ta "średnia". Trzy zespoły będące dziś przed nimi są na ten moment po prostu lepsze - uważa Andrzej Szarmach, były napastnik klubu z Roosevelta.

Górnik zaczął tracić więcej bramek. Jesienią stracił ich 11, w pierwszych 6 spotkaniach wiosny - 9. Do tego dochodzi ledwie 6 strzelonych goli. - Brakuje w zespole tego, co było jego atutem jesienią. Konsekwencji, koncentracji i pewnej defensywy. Pomijam już problem z napastnikiem. Z klasowym zawodnikiem na tej pozycji powinni Śląskowi strzelić coś więcej niż jedną bramkę do przerwy - podkreśla Szarmach.

Jedynym plusem w sytuacji zabrzan jest to, że... już z czołówką nie zagra. - Sezon jednak jeszcze trwa i wszystko jest możliwe. Fakt, przegrali z całą czołówką, ale już z nią... grali. Rywali takie mecze jeszcze czekają, sami też będą ze sobą walczyć. Już za tydzień Górnik może, a nawet powinien wrócić na trzecie miejsce, co nie znaczy, że jest dobrze. Nie można grać solidnej piłki przez 35 minut - mówi Grzegorz Bonk.
źródło: SPORT

Przeczytaj również