Gdzie debiut Ryszarda Wieczorka? Na Podbeskidziu, ale nie z Podbeskidziem...
13.11.2013
Będzie to trzeci w ostatnich latach mecz sparingowy Górnika Zabrze z niżej notowanym rywalem z Dankowic. "Trójkolorowym" jednak wyraźnie służą tamtejsze klimaty.
O historii poprzednich potyczek mówi Andrzej Sadlok, prezes Pasjonata, klubu, który potrafił w małej miejscowości wiejskiej stworzyć III-ligową drużynę. - W 1995 roku kończyłem czynną karierę zawodniczą i wówczas na moje pożegnanie przyjechał wielki Górnik, na czele z Tomkiem Hajto i innymi znakomitymi piłkarzami - przypomina Sadlok, ojciec Macieja, byłego reprezentanta Polski, obrońcy Ruchu Chorzów, a także Polonii Warszawa. - Jak schodziłem w tym meczu z boiska w 40. minucie i wówczas był wynik 1:1. Zrobiłem rundę honorową ze swoimi synami, a na trybunach obie drużyny oklaskiwało aż 1500 kibiców – zaznacza prezes Pasjonata.
W 2002 r. Górnik nie był już taki łaskawy i na pożegnanie Adama Szlachty i Wiesława Jurczyka ograł Pasjonata 3:1. Trenerem zabrzańskiej drużyny był wówczas Waldemar Fornalik, przyszły selekcjoner biało-czerwonych. - Teraz zagramy po raz trzeci z Górnikiem i to dla nas wielki zaszczyt. Nie tak dawno zabrzanie zagrali na naszym stadionie z Podbeskidziem i pomyślałem sobie, dlaczego mieliby nie zagrać z Pasjonatem. No i udało nam się ściągnąć po raz trzeci Górnika. Gdy za dwa lata zabrzanie pojawią się znowu w Dankowicach, piłkarze wychodzić będą na murawę spod trybuny. Tam właśnie zbudowane zostaną szatnie – cieszy się prezes Sadlok.
Na piątkowe spotkanie towarzyskie w Dankowicach młodzież do lat 15 i grupy zorganizowane mają wstęp wolny. Natomiast pozostałych kibiców obowiązuje zakup tzw. "cegiełek inwestycyjnych" w cenie 7 złotych. - Dochód uzyskany ze sprzedaży tych cegiełek zostanie przeznaczony na rozbudowę trybuny widokowej – dodaje prezes Sadlok, który może się pochwalić znakomitą infrastrukturą sportową. Takiego obiektu, jaki zbudował Pasjonat mogą mu pozazdrościć znacznie potężniejsze kluby.
Mecz rozpocznie się o godz. 13:00.
O historii poprzednich potyczek mówi Andrzej Sadlok, prezes Pasjonata, klubu, który potrafił w małej miejscowości wiejskiej stworzyć III-ligową drużynę. - W 1995 roku kończyłem czynną karierę zawodniczą i wówczas na moje pożegnanie przyjechał wielki Górnik, na czele z Tomkiem Hajto i innymi znakomitymi piłkarzami - przypomina Sadlok, ojciec Macieja, byłego reprezentanta Polski, obrońcy Ruchu Chorzów, a także Polonii Warszawa. - Jak schodziłem w tym meczu z boiska w 40. minucie i wówczas był wynik 1:1. Zrobiłem rundę honorową ze swoimi synami, a na trybunach obie drużyny oklaskiwało aż 1500 kibiców – zaznacza prezes Pasjonata.
W 2002 r. Górnik nie był już taki łaskawy i na pożegnanie Adama Szlachty i Wiesława Jurczyka ograł Pasjonata 3:1. Trenerem zabrzańskiej drużyny był wówczas Waldemar Fornalik, przyszły selekcjoner biało-czerwonych. - Teraz zagramy po raz trzeci z Górnikiem i to dla nas wielki zaszczyt. Nie tak dawno zabrzanie zagrali na naszym stadionie z Podbeskidziem i pomyślałem sobie, dlaczego mieliby nie zagrać z Pasjonatem. No i udało nam się ściągnąć po raz trzeci Górnika. Gdy za dwa lata zabrzanie pojawią się znowu w Dankowicach, piłkarze wychodzić będą na murawę spod trybuny. Tam właśnie zbudowane zostaną szatnie – cieszy się prezes Sadlok.
Na piątkowe spotkanie towarzyskie w Dankowicach młodzież do lat 15 i grupy zorganizowane mają wstęp wolny. Natomiast pozostałych kibiców obowiązuje zakup tzw. "cegiełek inwestycyjnych" w cenie 7 złotych. - Dochód uzyskany ze sprzedaży tych cegiełek zostanie przeznaczony na rozbudowę trybuny widokowej – dodaje prezes Sadlok, który może się pochwalić znakomitą infrastrukturą sportową. Takiego obiektu, jaki zbudował Pasjonat mogą mu pozazdrościć znacznie potężniejsze kluby.
Mecz rozpocznie się o godz. 13:00.
Polecane
Ekstraklasa
Przeczytaj również
07.08.2022
07.08.2022
Główka Paluszka metodą na wicemistrzów