Gdzie będzie grał Górnik w trakcie przebudowy swojego stadionu?
15.09.2010
Teoretycznie klub może, wzorem na przykład Legii Warszawa, dalej grać na przebudowywanym obiekcie, ale wiąże się to z bardzo ograniczoną liczbą widzów. Zmagania "Trójkolorowych" będzie mogło oglądać nie więcej niż cztery tysiące fanów. - Pamiętamy co działo się na wiosnę, gdy mieliśmy pojemność siedem tysięcy. Wszystkie bilety rozchodziły się kilka dni wcześniej w przedsprzedaży - przypomina prezes klubu, Łukasz Mazur. Opcja zostania przy Roosevelta wiąże się z ograniczonymi przychodami "z dnia meczu". - Stadion Śląski może być areną zastępczą dla dużych wydarzeń, na przykład na derby z Ruchem, czy z GKS-em Katowice, z którym chciałbym, abyśmy się spotkali w przyszłym sezonie w ekstraklasie - przedstawia sprawę Mazur.
Brany pod uwagę jest także stadion GieKSy. - Mamy nadzieję, że będzie można grać w Zabrzu, ale jeśli nie, to może Katowice? Mają zadaszenie na siedem tysięcy miejsc, nie ma konfliktu kibiców. To też jest duży plus - mówi prezes. Konfliktu nie ma również między samymi działaczami, więc o ewentualne porozumienie będzie jeszcze łatwiej. Jeśli rozpocznie się przebudowa stadionu, to klub nie powinien mieć problemu z uzyskaniem licencji, którą przecież otrzymał warunkowo i tylko do wiosny. - Na komisji licencyjnej nie przedstawiamy już projekt, ale rzetelny argument. Dajcie nam pograć, bo stadion już się powoli buduje - mówią przy Roosevelta.
Pamiętać trzeba, że na razie jest zgoda na budowę trzech trybun, tzw. "C". Kiedy powstanie czwarta trybuna? Jeśli nie pomogą kibice, to może nawet kilka lat później. - Po przebudowie będzie pojemność około 25 tysięcy. Jeśli tego nie zapełnimy, to pojawia się pytanie, po co budować czwartą. Jeśli będziemy mieć sprzedanych kilkadziesiąt tysięcy kart kibica i będzie wielkie zapotrzebowanie, to każdy zobaczy, że finansowo będzie się nam opłacało dobudować ostatni fragment - uważa Mazur.
Brany pod uwagę jest także stadion GieKSy. - Mamy nadzieję, że będzie można grać w Zabrzu, ale jeśli nie, to może Katowice? Mają zadaszenie na siedem tysięcy miejsc, nie ma konfliktu kibiców. To też jest duży plus - mówi prezes. Konfliktu nie ma również między samymi działaczami, więc o ewentualne porozumienie będzie jeszcze łatwiej. Jeśli rozpocznie się przebudowa stadionu, to klub nie powinien mieć problemu z uzyskaniem licencji, którą przecież otrzymał warunkowo i tylko do wiosny. - Na komisji licencyjnej nie przedstawiamy już projekt, ale rzetelny argument. Dajcie nam pograć, bo stadion już się powoli buduje - mówią przy Roosevelta.
Pamiętać trzeba, że na razie jest zgoda na budowę trzech trybun, tzw. "C". Kiedy powstanie czwarta trybuna? Jeśli nie pomogą kibice, to może nawet kilka lat później. - Po przebudowie będzie pojemność około 25 tysięcy. Jeśli tego nie zapełnimy, to pojawia się pytanie, po co budować czwartą. Jeśli będziemy mieć sprzedanych kilkadziesiąt tysięcy kart kibica i będzie wielkie zapotrzebowanie, to każdy zobaczy, że finansowo będzie się nam opłacało dobudować ostatni fragment - uważa Mazur.
Polecane
Ekstraklasa
Przeczytaj również
07.08.2022
07.08.2022
Główka Paluszka metodą na wicemistrzów