"Gdybyśmy nie popełniali błędów, to by nas tu nie było, gralibyśmy w Realu"

05.08.2013
- Runda wiosenna pokazała, że jak mamy głowy w chmurach, to można szybko spaść na ziemię - przyznał Adam Danch, kapitan Górnika Zabrze. Piłkarze trenera Adama Nawałki udanie rozpoczęli nowy sezon.
Spotkania derbowe to dla każdego fana pojedynki szczególne. Nie może w nich zabraknąć walki i determinacji. "Trójkolorowi" wzięli sobie to do serca, przez co nikt nie może im zarzucić braku ambicji we wczorajszym pojedynku z Piastem. - Tego nie mogło zabraknąć w takim meczu. Nikt by tego nie wybaczył, gdybyśmy zagrali bez zaangażowania. Myślę, że spełniliśmy oczekiwania kibiców. Zabrze może świętować zwycięstwo - cieszył się po końcowym gwizdku kapitan Górnika, Adam Danch.

Obrońca również jest zdania, że Piast jak na razie postawił zabrzanom najtrudniejsze warunki w tym sezonie. - To dobra drużyna. Gliwiczanie dobrze grali w pucharach, szkoda, że odpadli. Zdecydowanie najtrudniejszy mecz. Zresztą zapowiadaliśmy, że będzie ciężko i tak było. Goście postawili nam trudne warunki - przyznał defensor.

Obrona zabrzan spisywała się dobrze, przytrafił się jej jednak jeden błąd - źle zachowała się w sytuacji, w której bramkę zdobył Marcin Robak. - W tygodniu na spokoju siądziemy i trener nam pokaże, co było źle. Gdybyśmy nie popełniali błędów, to by nas tu nie było, gralibyśmy w Realu Madryt - uśmiechnął się Danch.

Po trzech pierwszych meczach Górnik ma na koncie siedem punktów, czyli o dwa więcej, niż przed rokiem. Przy Roosevelta ze spokojem podchodzą do tego tematu. - Runda wiosenna pokazała, że jak mamy głowy w chmurach, to można szybko spaść na ziemię - podkreślił kapitan zabrzan.
autor: Adrian Waloszczyk

Przeczytaj również