Gaszparik: Dla zabrzańskich kibiców naprawdę chce się grać

16.08.2011
Michal Gaszparik, słowacki lewoskrzydłowy, ciekawie zaprezentował się w meczu Górnika Zabrze z Legią Warszawa. Zawodnik nie jest jednak zadowolony z pierwszych kolejek w wykonaniu jego zespołu.
- Mogło być zdecydowanie lepiej. Teraz jednak myślimy o następnych meczach. Wiemy, że musimy bardzo mocno pracować na wyniki. Myślę, że mamy szanse na czołowe miejsca w tym sezonie, choć na początku ciężko to przewidzieć. Ubytki kadrowe da się jednak załatać. Najbardziej będzie brakować Roberta Jeża, bo to świetny zawodnik. Jeśli chodzi o Grześka Bonina i Daniela Sikorskiego to uważam, że znajdą się zawodnicy, grający na tym samym poziomie. Aktualnie małe problemy z kolanem ma Daniel Gołębiewski, ale w przyszłości może być naprawdę pomocny w walce o jak najwyższe cele - twierdzi Słowak.

Piłkarz Górnika chwali też swoich młodych kolegów z drużyny. -  Paweł Olkowski jest szybki i co najważniejsze - dobry technicznie. Jeśli chodzi o  Arkadiusza Milika to ten chłopak ma talent, ale jest młody i musi jeszcze ciężko pracować. Obydwaj są naprawdę przydatni w zespole - uważa Gaszparik.

Skrzydłowy, który był ostatnio łączony z Interem Baku, grał już w Czechach i na Słowacji, może więc porównać te ligi do polskiej. - Jeśli chodzi o poziom to najlepszy jest zdecydowanie w Polsce, później w Czechach i Słowacji. Na Słowacji liczy się bardziej przygotowanie techniczne, a w Polsce fizyczne. Oczywiście w ekstraklasie nie brakuje zawodników mających świetną technikę. Tempo gry w Polsce jest jednak zdecydowanie szybsze niż w Corgon Lidze - analizuje.

Gaszparikowi imponuje też postawa zabrzańskich kibiców. - To jedna z najlepszych publiczności przed jaką miałem okazję występować. Dopingują, przygotowują oprawy, tworzą atmosferę. Dla takich ludzi naprawdę chce się grać - kończy.
źródło: gornik.zabrze.pl

Przeczytaj również