Gancarczyk przeleżał tydzień w łóżku. Nie przyjedzie na mecz z Legią
19.02.2014
Przypomnijmy, że Gancarczykowi w pierwszym zabiegu wszczepiono specjalną siatkę z tworzywa sztucznego, co związane było z przepukliną sportową. Badania wykazały również entezopatię mięśnia przywodziciela, czyli bolesne zmiany chorobowe przyczepów ścięgnistych mięśni do kośćca, dlatego też niezbędny był również zabieg nacięcia i naciągnięcia mięśnia.
- Obyło się bez żadnych komplikacji. Jestem już w domu w Poznaniu, ale cały tydzień spędziłem praktycznie leżąc. W drugim tygodniu będę mógł zacząć powoli chodzić. O bieganiu czy dźwiganiu ciężkich rzeczy nie ma na razie jednak mowy. Dopiero w trzy tygodnie po operacjach rozpocznę rehabilitację - wyjaśnia swoją sytuację Gancarczyk, który nie może w obecnym stanie prowadzić samochodu. Oznacza to, że spotkanie z Legią Warszawa obejrzy w domu.
- Podobnie, jak mecz z Zagłębiem, spotkanie z Legią zobaczę w telewizji. Myślę, że zespół zaprezentuje się dużo lepiej, aniżeli w Lubinie - mówi piłkarz.
- Obyło się bez żadnych komplikacji. Jestem już w domu w Poznaniu, ale cały tydzień spędziłem praktycznie leżąc. W drugim tygodniu będę mógł zacząć powoli chodzić. O bieganiu czy dźwiganiu ciężkich rzeczy nie ma na razie jednak mowy. Dopiero w trzy tygodnie po operacjach rozpocznę rehabilitację - wyjaśnia swoją sytuację Gancarczyk, który nie może w obecnym stanie prowadzić samochodu. Oznacza to, że spotkanie z Legią Warszawa obejrzy w domu.
- Podobnie, jak mecz z Zagłębiem, spotkanie z Legią zobaczę w telewizji. Myślę, że zespół zaprezentuje się dużo lepiej, aniżeli w Lubinie - mówi piłkarz.
Polecane
Ekstraklasa
Przeczytaj również
07.08.2022
07.08.2022
Główka Paluszka metodą na wicemistrzów