GAF-Jasna – Wisła-Krakbet 3-5. Bez „Betao”, bez punktów
12.04.2015
Mecz lepiej rozpoczęli goście i po niecałych sześciu minutach rywalizacji prowadzili już 2-0 po bramkach Kovala oraz Vakhuli. Dopiero wówczas, nieco niemrawi na samym początku spotkania, gracze GAF-u zaczęli powoli przejmować inicjatywę.
Efektem lepszej gry gliwiczan była między innymi świetna sytuacja Dury z 11 minuty, kiedy to Lasik z trudem, na raty wybronił uderzenie zawodnika z Jasnej. Następnie o czas poprosił szkoleniowiec Wisły, wciąż jednak to miejscowi dyktowali warunki gry, co doprowadziło w końcu do kontaktowego gola Dominika Śmiałkowskiego.
Rezultat mógł zmienić jeszcze Vakhula, lecz nie trafił do pustej praktycznie bramki GAF-u. Co nie udało się Ukraińcowi, naprawił kilkadziesiąt sekund przed końcem pierwszej połowy jego rodak – Bondar, podwyższając rezultat na 3-1 dla gości. Jakiś czas później sędzia zaprosił piłkarzy obydwu drużyn na przerwę.
Początek drugiej odsłony to przewaga zespołu z Gliwic. W poprzeczkę trafił co prawda Vakhula, bramka padła jednak dla gospodarzy, a jej autorem był Denis Diemiszew. Dwie minuty później mógł wyrównać Mizgajski, jednak po uderzeniu gracza GAF-u piłka trafiła w słupek, by następnie znaleźć się w rękach Lasika.
W końcowych minutach meczu piłkarze „Białej Gwiazdy” niemal kompletnie oddali inicjatywę, goniącym wynik gospodarzom. Na dodatek boisko musiał definitywnie opuścić kontuzjowany Morawski, a Czech był bliski ustrzelenia gola samobójczego. Uratowała go przed tym przytomna interwencja golkipera gości, więc Marcin Czech zrewanżował się koledze... czwartym trafieniem dla „Wiślaków”.
Po tym ciosie gliwiczanie nie wrócili już w 100% do meczu. Stracili jeszcze kolejną bramkę i trafienie na 3-5 Śmiałkowskiego było jedynie golem "na osłodę". GAF przegrał spotkanie, choć przez większość czasu to on dyktował warunki gry. Może gdyby był obecny Marcin Kiełpiński...?
GAF-Jasna - Wisła-Krakbet 3-5 (1-3)
0-1 – Koval, 3:55 min.
0-2 – Vakhula, 5:36 min.
1-2 – Śmiałkowski, 13:33 min
1-3 – Bondar, 19:11 min
2-3 – Diemiszew, 27:05 min
2-4 – Czech, 33:56 min
2-5 – Dewucki, 36:53 min (samobójcza)
3-5 – Śmiałkowski, 39:23 min
GAF-Jasna: Widuch, Zdunek – Lutecki, Pautiak, Mizgajski, Śmiałkowski, Diemiszew, Dewucki, Dura, Płaczek, Rybitwa, Wójcik.
Wisła-Krakbet: Dworzecki, Lasik – Koval, Zastawnik, Jonczyk, Czech, Vakhula, Gomes, Bondar, Morawski, Wojciechowski, Bieda, Pater, Budniak.
Żółte kartki: Dewucki
Efektem lepszej gry gliwiczan była między innymi świetna sytuacja Dury z 11 minuty, kiedy to Lasik z trudem, na raty wybronił uderzenie zawodnika z Jasnej. Następnie o czas poprosił szkoleniowiec Wisły, wciąż jednak to miejscowi dyktowali warunki gry, co doprowadziło w końcu do kontaktowego gola Dominika Śmiałkowskiego.
Rezultat mógł zmienić jeszcze Vakhula, lecz nie trafił do pustej praktycznie bramki GAF-u. Co nie udało się Ukraińcowi, naprawił kilkadziesiąt sekund przed końcem pierwszej połowy jego rodak – Bondar, podwyższając rezultat na 3-1 dla gości. Jakiś czas później sędzia zaprosił piłkarzy obydwu drużyn na przerwę.
Początek drugiej odsłony to przewaga zespołu z Gliwic. W poprzeczkę trafił co prawda Vakhula, bramka padła jednak dla gospodarzy, a jej autorem był Denis Diemiszew. Dwie minuty później mógł wyrównać Mizgajski, jednak po uderzeniu gracza GAF-u piłka trafiła w słupek, by następnie znaleźć się w rękach Lasika.
W końcowych minutach meczu piłkarze „Białej Gwiazdy” niemal kompletnie oddali inicjatywę, goniącym wynik gospodarzom. Na dodatek boisko musiał definitywnie opuścić kontuzjowany Morawski, a Czech był bliski ustrzelenia gola samobójczego. Uratowała go przed tym przytomna interwencja golkipera gości, więc Marcin Czech zrewanżował się koledze... czwartym trafieniem dla „Wiślaków”.
Po tym ciosie gliwiczanie nie wrócili już w 100% do meczu. Stracili jeszcze kolejną bramkę i trafienie na 3-5 Śmiałkowskiego było jedynie golem "na osłodę". GAF przegrał spotkanie, choć przez większość czasu to on dyktował warunki gry. Może gdyby był obecny Marcin Kiełpiński...?
GAF-Jasna - Wisła-Krakbet 3-5 (1-3)
0-1 – Koval, 3:55 min.
0-2 – Vakhula, 5:36 min.
1-2 – Śmiałkowski, 13:33 min
1-3 – Bondar, 19:11 min
2-3 – Diemiszew, 27:05 min
2-4 – Czech, 33:56 min
2-5 – Dewucki, 36:53 min (samobójcza)
3-5 – Śmiałkowski, 39:23 min
GAF-Jasna: Widuch, Zdunek – Lutecki, Pautiak, Mizgajski, Śmiałkowski, Diemiszew, Dewucki, Dura, Płaczek, Rybitwa, Wójcik.
Wisła-Krakbet: Dworzecki, Lasik – Koval, Zastawnik, Jonczyk, Czech, Vakhula, Gomes, Bondar, Morawski, Wojciechowski, Bieda, Pater, Budniak.
Żółte kartki: Dewucki
Polecane
Futsal Ekstraklasa
Przeczytaj również
10.06.2016
10.06.2016
Piast to teraz także Nbit oraz... GAF
29.03.2016
29.03.2016
Gwiazda jeszcze walczy?
15.03.2016
15.03.2016
Rekord ratuje honor śląskich ekip
08.03.2016
08.03.2016
Gwiazda jedną nogą w I lidze
29.02.2016
29.02.2016
Te ostatnie sekundy...
25.02.2016
25.02.2016
Gorący tydzień na parkietach
22.02.2016
22.02.2016
Bez zwycięstwa
15.02.2016
15.02.2016
Derby na remis