"Fuzja? Ujmę rzecz bardzo delikatnie: żenada!"
18.07.2012
- Niestety, teraz w Polsce za kasę można mieć prawie wszystko, bo serce i rozum na pewno nie. Wiemy, jak było za czasów Dospelu Katowice. Nikt się z tym tworem nie utożsamiał. Teraz też tak będzie. Pan Król strzela sobie samobója, bo który kibic będzie chodził na mecze takiego dziwnego stworka. I po co to wszystko? Dla tych kilku milionów za transmisje z Canal Plus? - irytuje się Wolny.
- Może znajdzie się grupka fanatyków, którzy będą do Krakowa jeździli, ale nawet oni będą musieli zadać sobie pytanie: ile tak naprawdę ten twór ma wspólnego z GKS-em? - mówi Krzysztof Markowski, były kapitan GKS-u. - Ludzie, w których głowach urodził się pomysł fuzji, nigdy nie grali w piłkę i nie wiedzą, jak ważne dla drużyny wsparcie kibiców. I jak może pomóc doping z "Blaszoka". Oni nie rozumieją, że każdy klub przeżywa co jakiś czas okres pewnej stagnacji, ale to kiedyś się kończy. Z GKS-em też by tak było i prędzej czy później drużyna awans by wywalczyła. Na normalnych i zdrowych zasadach. Wystarczyłaby odrobina cierpliwości - dodaje Wolny.
- Jestem już chyba człowiekiem starej daty, skoro uważam, że na sukces trzeba zapracować ciężką pracą i charakterem, a nie pieniędzmi. Kiedy one się skończą, a na dodatek drużynie nie uda się niczego ugrać, to wszystko może się w jednej chwili rozpaść - kończy Dariusz Wolny.
- Może znajdzie się grupka fanatyków, którzy będą do Krakowa jeździli, ale nawet oni będą musieli zadać sobie pytanie: ile tak naprawdę ten twór ma wspólnego z GKS-em? - mówi Krzysztof Markowski, były kapitan GKS-u. - Ludzie, w których głowach urodził się pomysł fuzji, nigdy nie grali w piłkę i nie wiedzą, jak ważne dla drużyny wsparcie kibiców. I jak może pomóc doping z "Blaszoka". Oni nie rozumieją, że każdy klub przeżywa co jakiś czas okres pewnej stagnacji, ale to kiedyś się kończy. Z GKS-em też by tak było i prędzej czy później drużyna awans by wywalczyła. Na normalnych i zdrowych zasadach. Wystarczyłaby odrobina cierpliwości - dodaje Wolny.
- Jestem już chyba człowiekiem starej daty, skoro uważam, że na sukces trzeba zapracować ciężką pracą i charakterem, a nie pieniędzmi. Kiedy one się skończą, a na dodatek drużynie nie uda się niczego ugrać, to wszystko może się w jednej chwili rozpaść - kończy Dariusz Wolny.
Polecane
Ekstraklasa
Przeczytaj również
24.07.2022
24.07.2022
"GieKSa" w szoku przy pustym Blaszoku