Futbol na "tak" przy Gliwickiej? Wszystko na to wskazuje
18.10.2013
Piłkarze z Ząbek tracą do miejsca gwarantującego awans do ekstraklasy zaledwie dwa punkty. Zawodnicy Roberta Podolińskiego mają najlepszy atak w lidze. W 12 meczach strzelili 23 bramki. Najlepszymi strzelcami zespołu z województwa mazowieckiego są Dariusz Zjawiński i Grzegorz Piesio, którzy zdobyli już odpowiednio 11 i 5 bramek. W ekipie z Rybnika najskuteczniejsi są Daniel Feruga i Idrissa Cisse, którzy mają na koncie 6 i 4 trafienia. Oba zespoły dużo strzelają, ale ich najmocniejszą stroną nie jest defensywa. Jedni i drudzy stracili już w tym sezonie 16 bramek.
- Statystyki nie kłamią. Oba zespoły chcą grać ofensywnie i jak to mówi trener Wieczorek, piłkę na "tak". Gramy dla publiczności, a kibice nie lubią spotkań bez bramek, gdzie nie ma emocji. Punkty są jednak ważne i jak już tracimy bramki, to przynajmniej tyle samo musimy zdobyć, by nie przegrać meczu. Z meczu na mecz czujemy się coraz pewniej i rozkręcamy się. Dziś znów zagramy o pełną pulę, nie ma innej opcji. U siebie nie możesz grać zachowawczo - przekonuje Feruga, najlepszy strzelec zespołu.
Ostatnio niższe notowania u trenera ma Senegalczyk Idrissa Cisse, którego zastępuje Mateusz Szatkowski. 23-latek miał już w tym sezonie kilka okazji na zdobycie premierowej bramki w I lidze. Bardzo blisko był ostatnio w Bełchatowie, ale piłka pechowo odbiła się od ręki lub klatki i nie wpadła do siatki. - Gdybym trafił, to pewnie byśmy wygrali w Bełchatowie. Prowadziliśmy tam 2-0 i czujemy niedosyt, bo ostatecznie tylko zremisowaliśmy. Bardzo żałuję swojej niewykorzystanej sytuacji, bo miałem piłkę meczową i ta sytuacja śni mi się po nocach. Od napastnika wymaga się strzelania bramek, a ja na razie tego wymogu jeszcze nie spełniłem, lecz nie zwieszam głowy i będę dążył do tego w dalszych meczach, jak tylko będzie ku temu okazja - zapowiada popularny "Szato".
Energetyk ROW Rybnik - Dolcan Ząbki
piątek, 18:00
Sędzia Tomasz Garbowski (Kluczbork).
- Statystyki nie kłamią. Oba zespoły chcą grać ofensywnie i jak to mówi trener Wieczorek, piłkę na "tak". Gramy dla publiczności, a kibice nie lubią spotkań bez bramek, gdzie nie ma emocji. Punkty są jednak ważne i jak już tracimy bramki, to przynajmniej tyle samo musimy zdobyć, by nie przegrać meczu. Z meczu na mecz czujemy się coraz pewniej i rozkręcamy się. Dziś znów zagramy o pełną pulę, nie ma innej opcji. U siebie nie możesz grać zachowawczo - przekonuje Feruga, najlepszy strzelec zespołu.
Ostatnio niższe notowania u trenera ma Senegalczyk Idrissa Cisse, którego zastępuje Mateusz Szatkowski. 23-latek miał już w tym sezonie kilka okazji na zdobycie premierowej bramki w I lidze. Bardzo blisko był ostatnio w Bełchatowie, ale piłka pechowo odbiła się od ręki lub klatki i nie wpadła do siatki. - Gdybym trafił, to pewnie byśmy wygrali w Bełchatowie. Prowadziliśmy tam 2-0 i czujemy niedosyt, bo ostatecznie tylko zremisowaliśmy. Bardzo żałuję swojej niewykorzystanej sytuacji, bo miałem piłkę meczową i ta sytuacja śni mi się po nocach. Od napastnika wymaga się strzelania bramek, a ja na razie tego wymogu jeszcze nie spełniłem, lecz nie zwieszam głowy i będę dążył do tego w dalszych meczach, jak tylko będzie ku temu okazja - zapowiada popularny "Szato".
Energetyk ROW Rybnik - Dolcan Ząbki
piątek, 18:00
Sędzia Tomasz Garbowski (Kluczbork).
Polecane
I liga