Frekwencja Górnika poważnie ucierpi

04.11.2009
- Będą dwie modernizacje stadionu Górnika: mała i duża - mówi prezes Górnika, Jędrzej Jędrych. Wiosną mecze na Roosevelta będzie mogło oglądać maksymalnie dziewięć tysięcy widzów.
Już po spotkaniu z Wisłą Płock, ruszy pierwsza modernizacja stadionu w Zabrzu. - Musimy zamontować dodatkowe krzesełka, aby od siedmiu do dziewięciu tysięcy widzów mogło oglądać nasze mecze w przyszłej rundzie. Jest to niezbędne do spełnienia wymogów nowej ustawy. Koszt tego przedsięwzięcia to około 200 tysięcy złotych - mówi Jędrzej Jędrych.

Jednak kibiców bardziej interesuje budowa nowoczesnego obiektu. Ta, ma się rozpocząć w pierwszych miesiącach przyszłego roku. - Zajścia przed i po meczu z Widzewem Łódź jeszcze bardziej utwierdziły nas w przekonaniu, jak ważna jest to inwestycja. Czy będziemy go w stanie zapełnić? (nowy stadion Górnika ma pomieścić ok. 32 000 widzów - dop. red). Teraz bez żadnej reklamy na nasze spotkania przychodzi po kilkanaście tysięcy sympatyków. Jeśli wykorzystamy wszelkie dostępne możliwości promocji, to nie powinno być problemu z wysoką frekwencją na obiekcie - uważa sternik "Trójkolorowych".

- Tym bardziej, że zapotrzebowanie na dobrą piłkę, nie tylko w Zabrzu, ale na Śląsku, jest ogromne. Niezmiennie, wspólnie z miastem i firmą Allianz Polska chcemy budować silny klub bijący się o najwyższe cele. Do tego potrzebny nam jest nowoczesny stadion - dodaje.

Ostatni mecz w tym roku na Roosevelta odbędzie się bez udziału publiczności. Kibice posiadający karnety, mogą oczekiwać stosownej rekompensaty w przyszłej rundzie.
autor: Sebastian Skierski

Przeczytaj również