Frajerskie końcówki rybniczan. „Mogliśmy być na 4. miejscu!”

02.04.2014
Sławomir Szary i Kamil Kostecki, dwaj piłkarze I-ligowego Energetyka ROW-u Rybnik, wyliczyli, że wskutek fatalnych końcówek meczów beniaminek stracił aż... 17 punktów!
Łukasz Laskowski/Pressfocus
W istocie dorobek ostatniego w tabeli Energetyka ROW-u byłby o wiele bogatszy, gdyby nie fatalna postawa zespołu w końcowych minutach meczów. Katowicki Sport przypomina, że jesienią rybniczanie stracili zwycięstwa w trzech meczach – z Miedzią, Dolcanem i Chojniczanką oraz wypuścili z rąk jeden punkt w potyczkach z Sandecją, Olimpią i Termaliką. Wiosną na własne życzenie tylko zremisowali z GKS-em Tychy i Flotą...

– W poniedziałek spotkałem się z Kamilem Kosteckim i wyliczyliśmy, że straciliśmy aż siedemnaście punktów. Wystarczy je dodać do naszego dorobku, a wówczas bylibyśmy na czwartym miejscu w tabeli. Jak długo gram w piłkę nożną, tak nigdy jeszcze nie zdarzyło mi się, byśmy w tak frajerski sposób tracili bramki i punkty – mówi doświadczony defensor zespołu z Rybnika, Sławomir Szary.

Powód takiego stanu rzeczy? Brak należytej koncentracji w końcówkach meczów, można również częściowo doszukiwać się fizycznego aspektu takiej sytuacji. Jedno jest pewne – zespół, który w ostatniej konfrontacji zaprezentował się pod wodzą nowego trenera Jana Furlepy, ma bez wątpienia nad czym pracować.
źródło: SPORT/SportSlaski.pl

Przeczytaj również