Piąty remis w piątej kolejce I ligi zanotowali piłkarze ROW-u. Podopieczni Ryszarda Wieczorka tym razem podzielili się punktami z Flotą Świnoujście.
Flota - ROW 1-1. Piąty mecz ROW-u w I lidze i piąty remis...
25.08.2013
Wydarzenie
W ostatniej minucie meczu gospodarze mogli przechylić szalę zwycięstwa na swoją stronę. Flota wyprowadziła kontrę, w której Jasiński wrzucił piłkę w pole karne i powstało spore zamieszanie. Arifović dopadł do piłki i wpakował ją do siatki, ale sędzia odgwizdał faul na Groliku i tym samym uratował przyjezdnych od porażki.
Bohater
Daniel Feruga - był bardzo aktywny przez całe spotkanie i sprawiał obrońcom Floty sporo problemów. Strzelił gola, a mało brakowało, a miałby dwa na koncie. Wystarczyło wykorzystać błąd Kieruzela z ostatnich minut meczu...
Rozczarowanie
Obrona ROW-u wciąż nie zagrała spotkania, w którym rybnicki bramkarz nie musiałby wyciągać piłki z siatki.
Co ciekawego
- Ekipę ROW-u wspierała setka kibiców z Rybnika.
- Pierwsi sytuację na gola w tym meczu mieli goście, którzy oddali strzał za sprawą Grolika. Piłka po główce rosłego obrońcy minęła jednak poprzeczkę bramki Gąsińskiego. Miejscowi odpowiedzieli strzałem Rafała Grzelaka, który obronił Skrzeszewski.
- Tuż przed końcem pierwszej połowy gry goście powinni byli wyrównać. Cisse podał w uliczkę do Muszalika, któremu na czwartym metrze, w ostatniej chwili, wybito piłkę spod nóg. Z kolei podobna akcja na początku drugiej połowy przyniosła wyrównanie. Ponownie Cisse wyłożył futbolówkę swojemu koledze i tym razem Feruga już nie zmarnował sytuacji.
W ostatniej minucie meczu gospodarze mogli przechylić szalę zwycięstwa na swoją stronę. Flota wyprowadziła kontrę, w której Jasiński wrzucił piłkę w pole karne i powstało spore zamieszanie. Arifović dopadł do piłki i wpakował ją do siatki, ale sędzia odgwizdał faul na Groliku i tym samym uratował przyjezdnych od porażki.
Bohater
Daniel Feruga - był bardzo aktywny przez całe spotkanie i sprawiał obrońcom Floty sporo problemów. Strzelił gola, a mało brakowało, a miałby dwa na koncie. Wystarczyło wykorzystać błąd Kieruzela z ostatnich minut meczu...
Rozczarowanie
Obrona ROW-u wciąż nie zagrała spotkania, w którym rybnicki bramkarz nie musiałby wyciągać piłki z siatki.
Co ciekawego
- Ekipę ROW-u wspierała setka kibiców z Rybnika.
- Pierwsi sytuację na gola w tym meczu mieli goście, którzy oddali strzał za sprawą Grolika. Piłka po główce rosłego obrońcy minęła jednak poprzeczkę bramki Gąsińskiego. Miejscowi odpowiedzieli strzałem Rafała Grzelaka, który obronił Skrzeszewski.
- Tuż przed końcem pierwszej połowy gry goście powinni byli wyrównać. Cisse podał w uliczkę do Muszalika, któremu na czwartym metrze, w ostatniej chwili, wybito piłkę spod nóg. Z kolei podobna akcja na początku drugiej połowy przyniosła wyrównanie. Ponownie Cisse wyłożył futbolówkę swojemu koledze i tym razem Feruga już nie zmarnował sytuacji.
Polecane
I liga