Flota - GKS 1-0 Długa droga do domu

04.04.2015
GKS Tychy po raz kolejny z meczu wyjazdowego wraca bez punktów. W meczu z Flotą okazji nie brakowało, jednak zabrakło zimnej krwi pod bramką rywala.
Łukasz Sobala/PressFocus
Wydarzenie
W 57 minucie meczu Jakub Bąk trafił do bramki gospodarzy. Arbiter jednak w tej sytuacji dopatrzył się spalonego i bramki nie uznał.

Bohater
Gdyby sędzie uznał bramkę Bąka, ten zdecydowanie byłby bohaterem meczu, gdyby...

Rozczarowanie
Rozczarowująca jest gra w ataku tyskiego zespołu. Nie tylko w tym meczu. Wydaje się, że w zespole są zawodnicy, którzy są wręcz stworzeni do gry kombinacyjnej, jednak "trójkolorowi" nie mają pomysłu na grę w ataku. 

Co ciekawego?
- Początek meczu był wyrównany i nic nie zapowiadało zmiany rezultatu.
- W 12 minucie moment gapiostwa tyskiej defensywy wykorzystał Daniel Brud i gospodarze obejmują prowadzenie.
- Od momentu zdobycia gola przez gospodarzy, na boisku zarysowała się przewaga GKS-u
- W 57 minucie Jakub Bąk zdobywa bramkę, sędzie jednak gola nie uznaje, odgwizdując spalonego
- W końcówce bliski zdobycia gola był Damian Szczęsny, jednak jego strzał z problemami wybronił Sapela

Flota Świnoujście - GKS Tychy 1:0 (1:0)
1:0 - Brud (12.)
 

Sędziował: Zbigniew Dobrynin (Łódź).
 

Flota Świnoujście: Sapela - Sołowiej , Stasiak, Opałacz -  Bujok, Margol , Niewiada,  Lisowski, Brud, Reca (78, Kocot) - Kort (90, Daniel). Trener Romuald Szukiełowicz.
 

GKS Tychy:  Przyrowski -  Wawrzynkiewicz, Gieraga,  Omić (78, Wrana), Radzewicz - Wodecki (68, Szczęsny), Kosiec, Grzeszczyk, Kowalczyk, Janik (58, Mączyński) -  Bąk. Trener Tomasz Hajto.

źródło: SportSlaski.pl
autor: Michał Piwoński

Przeczytaj również