Feruga dobrze zrobił, że nie zastosował się do wskazówek Góraka

23.04.2011
Gol z 40. metrów, który Daniel Feruga ustrzelił w Częstochowie, mógłby w ogóle nie paść. Na swoje szczęście piłkarz GKS-u… zlekceważył polecenia trenera tyszan.
- Faktycznie, gdy Daniel Feruga wyprowadzał kontrę w doliczonym czasie gry i mijał linię środkową boiska, krzyknąłem "jedź" - przyznaje Rafał Górak. - Nie miałem jednak pretensji, że nie posłuchał. Wręcz przeciwnie. Bardzo się cieszyłem, że wybrał lepszy wariant od tego, który mu podpowiadałem - dodaje.

Bardzo możliwe, że ta bramka da miejsce Ferudze w wyjściowym składzie na mecz z Nielbą. GKS zagra w nim nie tylko o przybliżenie się do awansu, ale też o pierwsze zwycięstwo w historii spotkań z tą drużyną. Jak dotąd, ekipa z Wągrowca wygrała trzy mecze, a dwa zakończyły się remisem (w tym spotkanie z ubiegłej jesieni - 2-2).
źródło: SportSlaski.pl / Sport

Przeczytaj również