FELIETON: Wbrew powiedzeniu „Cudze chwalicie, swego nie znacie” Górnik ma w tym sezonie

20.06.2014
Jak ten czas leci... Dopiero emocjonowaliśmy się ostatnimi meczami sezonu, walką o miejsca w europejskich pucharach, a tu już startują przygotowania do kolejnych rozgrywek. Wypoczynek był krótki, ale miejmy nadzieję, że to wystarczy. Pora zaczynać!
Na pierwszym treningu Górnika Zabrze pojawiło się 36 zawodników. Trzydziestu sześciu! Pamiętam, że pomyślałam, że jak na dość biedny i do tego zadłużony klub to stanowczo za dużo. Nawet, gdy odejmiemy od tego Pawła Olkowskiego i Antoniego Łukasiewicza, którzy zostają tylko do końca miesiąca i sprawdzanego przez sztab Mateusza Września.

Skąd taki ścisk na treningu? Tradycyjnie już na początku przygotowań na Roosevelta pojawiają się zawodnicy grający na wypożyczeniach - taki przegląd kadr. Kilka dni treningów z pierwszą drużyną i decyzje dotyczące ich dalszej przyszłości. Zazwyczaj kolejne wyjazdy w różne kierunki i do różnych lig.

W tym sezonie ma być inaczej. Trener Warzycha (czy też trener-menedżer, a może już wkrótce dyrektor sportowy)przyznał, że to właśnie ci zawodnicy w pierwszej kolejności uzupełnią zespół. Logiczna decyzja. Są piłkarzami Górnika, w mniejszym lub większym stopniu obciążają klubowy budżet (część jest opłacana przez kluby, w których grają), a większość praktycznie nie otrzymała szansy przy Roosevelta. Skoro jest spora szansa, że to się zmieni, warto przyjrzeć się im bliżej…

Na pierwszych zajęciach było ich ośmiu (dziewiąty - Szymon Sobczak - dostał nieco więcej wolnego). Bramkarz Mateusz Kuchta, czterech obrońców: Mateusz Słodowy, Michał Płonka, Bartosz Kopacz i Michał Bedronka, pomocnicy Wojciech Król i Fabian Piasecki oraz napastnik Szymon Skrzypczak. Pięciu grało w tym sezonie na zapleczu ekstraklasy, czterech w drugiej lidze. Role, które pełnili w swoich zespołach były różne i różny był ich wkład w wyniki. Kuchta bronił bardzo dobrze i zebrał sporo pochwał, ale w pojedynkę nie zdołał uchronić Okocimskiego przed spadkiem. Zwłaszcza kibice GieKSy świetnie pewnie pamiętają jego występ przy Bukowej. GKS przegrał wtedy z ostatnią drużyną tabeli, a Kuchta obronił karnego…

Degradację przeżyli też piłkarze wypożyczeni do Rybnika, ale o ile Płonka i Sobczak mieli praktycznie zapewnione miejsca w pierwszym składzie, o tyle Słodowy rzadko meldował się na murawie, choć w przeciwieństwie do kolegów pojawił się na Gliwickiej już jesienią. Udaną wiosnę miał także Kopacz w drużynie z Niecieczy. Dla niego to już kolejny powrót do Zabrza z wypożyczenia - zawodnikiem Górnika jest od jesieni 2010 roku, dotychczasowy bilans: 6 meczów - 1 bramka. Być może tym razem zadomowi się w drużynie na dłużej.

Król i Piasecki wraz z Rozwojem Katowice bez najmniejszych problemów utrzymali się w drugiej lidze. Ten pierwszy grał sporo i był ważnym elementem układanki trenera Brehmera, drugi w dziewięciu meczach zaliczył w sumie nieco ponad pół godziny. Bedronka był wiosną podstawowym obrońcą Calisii, zebrał więc sporo doświadczenia, łącznie z tym wiążącym się ze spadkiem.

Jedyny napastnik w tym gronie Szymon Skrzypczak na pewno nie może być zadowolony ze swojego pobytu w GKS-ie Katowice. Były król strzelców drugiej ligi zatracił gdzieś w tym sezonie swoją skuteczność, bo jedyną bramkę zdobył jesienią - jeszcze w barwach Górnika - w Pucharze Polski. Przy Bukowej mu się nie wiodło i kibice GieKSy pożegnali go bez żalu.

Teraz cała dziewiątka powalczy o uznanie trenerów w Zabrzu. Spróbują wykorzystać szansę, którą w dużej mierze dała im trudna sytuacja finansowa klubu, ale… jest takie przysłowie o darowanym koniu… Inna rzecz, że i tak miejsca w zespole nie dostaną za darmo, bo w kolejce czeka spora grupa utalentowanych juniorów, na których także Górnik chce w tym sezonie stawiać. Na przykład taki Rafał Wolsztyński strzelił 13 goli w trzecioligowych rezerwach, a Michał Trąbka został właśnie najlepszym zawodnikiem turnieju finałowego mistrzostw Polski juniorów młodszych, w którym zabrzanie wywalczyli srebrne medale.


Olga Rybicka
Reporterka sportowa
TVP Katowice
źródło: SportSlaski.pl

Przeczytaj również