FELIETON: Ruch gra o puchary, a Górnik o pieniądze… Śląskie emocje na finiszu ligi
30.05.2014
W tym roku ta sytuacja na pewno się nie powtórzy. Po środowym, imponującym zwycięstwie Lecha nad Ruchem do obsadzenia jest już tylko jedno miejsce na podium – za Legią i Kolejorzem właśnie. W tej chwili zajmują je chorzowianie, ale w ostatniej kolejce wyprzedzić może ich jeszcze zespół z Zabrza, który dość szczęśliwie i przy wydatnej pomocy sędziego Musiała wywiózł komplet punktów z Bydgoszczy. To jednak nie ma większego znaczenia, jeśli chodzi o awans do europejskich pucharów. Gra toczy się o nieco większe pieniądze z NC+, być może też o prestiż (miejsce na podium, za wielką dwójką, to przecież swego rodzaju nobilitacja), ale nie o puchary!
Bo Ruch licencję na europejskie boje ma, a Górnik nie. Chorzowianie też jej początkowo nie dostali, ale zdołali obłaskawić Komisję Odwoławczą i już mogą powoli planować jakiś egzotyczny wyjazd. Górnik nawet się nie odwoływał, co oznacza, że przy Roosevelta nikomu w głowie lipcowe wojaże. I dobrze. Bo i tak zabrzan czekają niezwykle trudne i gorące letnie miesiące. Z klubu odchodzą Nakoulma i Olkowski, a żaden z nich nie przyczyni się do załatania wielkiej dziury w budżecie – obu kończą się kontrakty. Więc nie dość, że będzie niebywale trudno ich zastąpić, to jeszcze nie przybędzie na to pieniędzy. Stadion wciąż się buduje i pewnie nie będzie gotowy na nowy sezon, a co dopiero na eliminacje Ligi Europejskiej. Ani obiektu, ani zespołu – z czym tu do Europy? Nie ma co się wygłupiać i w Zabrzu się nie wygłupiają.
W Chorzowie nie mają takich obiekcji, choć ani zespół dużo mocniejszy, ani klub specjalnie bogatszy. Chyba że o doświadczenie. Ruch grał w pucharach w poprzedniej edycji i choć skończyło się na trzeciej rundzie eliminacji, to wszyscy pamiętamy, jak później radził sobie w lidze. I z jak wielkim trudem ostatecznie się utrzymał. Ten czarny scenariusz wcale nie musi się jednak powtórzyć. Być może to doświadczenie zaprocentuje w tym roku i pod wodzą trenera Kociana zespół z Cichej zajdzie choć krok dalej, nie wikłając się tym razem w walkę o utrzymanie. A mecze w pucharach to zawsze emocje dla kibiców, no i szansa zarobienia paru groszy.
Ekstraklasa kończy rozgrywki w najbliższy weekend. Ruch podejmie szczecińską Pogoń, a Górnik Lechię Gdańsk. Chorzowianie są już pewni miejsca w pucharach, w ostatnim meczu zagrają bez presji. Teoretycznie. Bo porażka Ruchu daje Górnikowi ogromną szansę na niespodziewane zakończenie sezonu wielkim sukcesem. Trzecie miejsce w tabeli… i do tego przed Ruchem. Idealny scenariusz dla każdego zabrzańskiego kibica. Wystarczy tylko pokonać Lechię. Dzięki Reformo!
Olga Rybicka
Reporterka sportowa
TVP Katowice
Bo Ruch licencję na europejskie boje ma, a Górnik nie. Chorzowianie też jej początkowo nie dostali, ale zdołali obłaskawić Komisję Odwoławczą i już mogą powoli planować jakiś egzotyczny wyjazd. Górnik nawet się nie odwoływał, co oznacza, że przy Roosevelta nikomu w głowie lipcowe wojaże. I dobrze. Bo i tak zabrzan czekają niezwykle trudne i gorące letnie miesiące. Z klubu odchodzą Nakoulma i Olkowski, a żaden z nich nie przyczyni się do załatania wielkiej dziury w budżecie – obu kończą się kontrakty. Więc nie dość, że będzie niebywale trudno ich zastąpić, to jeszcze nie przybędzie na to pieniędzy. Stadion wciąż się buduje i pewnie nie będzie gotowy na nowy sezon, a co dopiero na eliminacje Ligi Europejskiej. Ani obiektu, ani zespołu – z czym tu do Europy? Nie ma co się wygłupiać i w Zabrzu się nie wygłupiają.
W Chorzowie nie mają takich obiekcji, choć ani zespół dużo mocniejszy, ani klub specjalnie bogatszy. Chyba że o doświadczenie. Ruch grał w pucharach w poprzedniej edycji i choć skończyło się na trzeciej rundzie eliminacji, to wszyscy pamiętamy, jak później radził sobie w lidze. I z jak wielkim trudem ostatecznie się utrzymał. Ten czarny scenariusz wcale nie musi się jednak powtórzyć. Być może to doświadczenie zaprocentuje w tym roku i pod wodzą trenera Kociana zespół z Cichej zajdzie choć krok dalej, nie wikłając się tym razem w walkę o utrzymanie. A mecze w pucharach to zawsze emocje dla kibiców, no i szansa zarobienia paru groszy.
Ekstraklasa kończy rozgrywki w najbliższy weekend. Ruch podejmie szczecińską Pogoń, a Górnik Lechię Gdańsk. Chorzowianie są już pewni miejsca w pucharach, w ostatnim meczu zagrają bez presji. Teoretycznie. Bo porażka Ruchu daje Górnikowi ogromną szansę na niespodziewane zakończenie sezonu wielkim sukcesem. Trzecie miejsce w tabeli… i do tego przed Ruchem. Idealny scenariusz dla każdego zabrzańskiego kibica. Wystarczy tylko pokonać Lechię. Dzięki Reformo!
Olga Rybicka
Reporterka sportowa
TVP Katowice
Polecane
Ekstraklasa
Przeczytaj również
07.08.2022
07.08.2022
Główka Paluszka metodą na wicemistrzów