Energetyk ROW - Stal 0-0. Nadal nic nie wiadomo
16.05.2015
Wydarzenie
W spotkaniu przeciwko Stali do gry wrócili wreszcie Mateusz Bodzioch oraz Michał Płonka, z których to zawodników nie mógł do tej pory korzystać wiosną trener Prasoł. Obaj gracze ROW-u są już w pełni sił i z miejsca wywalczyli sobie pewne pozycje w wyjściowej jedenastce rybniczan.
Bohater
A raczej – antybohater. Wspomniany powyżej Mateusz Bodzioch już w swoim inauguracyjnym, wiosennym występie otrzymał dwie żółte kartki i po niecałej godzinie gry musiał opuścić boisko. Oczywiście znacznie utrudnił tym samym poczynania swojej drużynie. Na szczęście tylko na 10 minut – wówczas czerwoną kartkę ujrzał Jakub Żubrowski i siły się wyrównały.
Rozczarowanie
ROW wyraźnie przeważał przez całą pierwszą połowę meczu, momentami zamykając niemal kompletnie gości na ich połowie. Nie było jednak efektu bramkowego takiej sytuacji. Nawet sprytna roszada na rybnickich skrzydłach – Mandrysz za Siwka i vice versa nie przyniosła upragnionego gola?
Co ciekawego
- Na stadionie ROW-u pojawiła się dzisiaj dość pokaźna grupa przyjezdnych kibiców, którzy zarezerwowali dla siebie 200 wejściówek.
- Dla Bodziocha, Płonki oraz Buchały był to pierwszy tej wiosny występ od początku spotkania.
- W 11 minucie żółtą kartką ukarany został faulujący obrońca Stali - Getinger. Strzał z rzutu wolnego, podyktowanego za ten faul, z największym trudem obronił Tomasz Libera.
- W pierwszej połowie dwukrotnie groźnie strzelali także z rzutów wolnych goście. W pierwszym przypadku dobrze interweniował Daniel Kajzer. Drugie uderzenie było natomiast minimalnie niecelne.
- Stal zaczęła drugą połową od mocnego uderzenia. Trzy minuty po przerwie Domański huknął niczym z armaty, z kilkunastu metrów, a kilkadziesiąt sekund później poprawił jeszcze Cholewiak. ROW nie stracił bramki gdyż najpierw pomógł Kajzerowi słupek, potem zaś świetnie obronił bramkarz rybniczan, wyciągając się jak struna na linii bramkowej.
- W 60 minucie powinno było być 1-0 dla gości. Jeden z zawodników Stali nie wykorzystał jednak doskonałej okazji i będąc w sytuacji sam na sam z Kajzerem fatalnie przestrzelił.
- Dziewięć minut później swych kibiców mógł uszczęśliwić Marek Krotofil. Strzelając z sytuacyjnej piłki uderzył jednak obok słupka pustej już bramki mielczan.
Protokół
Energetyk ROW - Stal 0-0
Energetyk ROW: Kajzer – Krotofil, Jary, Bodzioch, Gojny – Mandrysz (90. Popiela), G.Nowak, Muszalik, Płonka (85. Gilewicz), Siwek (55. Sobczak) – Buchała (85. Borovićanin).
Stal: Libera – Sulewski, Duda, Kościelny, Getinger – Prejs (78. Bożek), B.Nowak, Żubrowski, Cholewiak, Domański (75. Ślęzak) – Łętocha.
Żółte kartki: Bodzioch – Getinger, Cholewiak, Żubrowski, Prejs, Sulewski
Czerwone kartki: Bodzioch, Żubrowski
Sędziował: Łukasz Śmietanka
W spotkaniu przeciwko Stali do gry wrócili wreszcie Mateusz Bodzioch oraz Michał Płonka, z których to zawodników nie mógł do tej pory korzystać wiosną trener Prasoł. Obaj gracze ROW-u są już w pełni sił i z miejsca wywalczyli sobie pewne pozycje w wyjściowej jedenastce rybniczan.
Bohater
A raczej – antybohater. Wspomniany powyżej Mateusz Bodzioch już w swoim inauguracyjnym, wiosennym występie otrzymał dwie żółte kartki i po niecałej godzinie gry musiał opuścić boisko. Oczywiście znacznie utrudnił tym samym poczynania swojej drużynie. Na szczęście tylko na 10 minut – wówczas czerwoną kartkę ujrzał Jakub Żubrowski i siły się wyrównały.
Rozczarowanie
ROW wyraźnie przeważał przez całą pierwszą połowę meczu, momentami zamykając niemal kompletnie gości na ich połowie. Nie było jednak efektu bramkowego takiej sytuacji. Nawet sprytna roszada na rybnickich skrzydłach – Mandrysz za Siwka i vice versa nie przyniosła upragnionego gola?
Co ciekawego
- Na stadionie ROW-u pojawiła się dzisiaj dość pokaźna grupa przyjezdnych kibiców, którzy zarezerwowali dla siebie 200 wejściówek.
- Dla Bodziocha, Płonki oraz Buchały był to pierwszy tej wiosny występ od początku spotkania.
- W 11 minucie żółtą kartką ukarany został faulujący obrońca Stali - Getinger. Strzał z rzutu wolnego, podyktowanego za ten faul, z największym trudem obronił Tomasz Libera.
- W pierwszej połowie dwukrotnie groźnie strzelali także z rzutów wolnych goście. W pierwszym przypadku dobrze interweniował Daniel Kajzer. Drugie uderzenie było natomiast minimalnie niecelne.
- Stal zaczęła drugą połową od mocnego uderzenia. Trzy minuty po przerwie Domański huknął niczym z armaty, z kilkunastu metrów, a kilkadziesiąt sekund później poprawił jeszcze Cholewiak. ROW nie stracił bramki gdyż najpierw pomógł Kajzerowi słupek, potem zaś świetnie obronił bramkarz rybniczan, wyciągając się jak struna na linii bramkowej.
- W 60 minucie powinno było być 1-0 dla gości. Jeden z zawodników Stali nie wykorzystał jednak doskonałej okazji i będąc w sytuacji sam na sam z Kajzerem fatalnie przestrzelił.
- Dziewięć minut później swych kibiców mógł uszczęśliwić Marek Krotofil. Strzelając z sytuacyjnej piłki uderzył jednak obok słupka pustej już bramki mielczan.
Protokół
Energetyk ROW - Stal 0-0
Energetyk ROW: Kajzer – Krotofil, Jary, Bodzioch, Gojny – Mandrysz (90. Popiela), G.Nowak, Muszalik, Płonka (85. Gilewicz), Siwek (55. Sobczak) – Buchała (85. Borovićanin).
Stal: Libera – Sulewski, Duda, Kościelny, Getinger – Prejs (78. Bożek), B.Nowak, Żubrowski, Cholewiak, Domański (75. Ślęzak) – Łętocha.
Żółte kartki: Bodzioch – Getinger, Cholewiak, Żubrowski, Prejs, Sulewski
Czerwone kartki: Bodzioch, Żubrowski
Sędziował: Łukasz Śmietanka
Polecane
II liga