Energetyk ROW - Siarka 0-1. Gra dobra. Rezultat nie

14.03.2015
Nie udała się inauguracja wiosennej części zmagań drugiej ligi w Rybniku. ROW przegrał z Siarką, choć na tą porażkę nie zasłużył. Na dodatek przez sporą część drugiej połowy gospodarze grali z przewagą jednego gracza i tak jak tydzień temu z Nadwiślanem, nie potrafili tego zupełnie wykorzystać.
energetykrow.rybnik.pl
Wydarzenie

Za nami naprawdę dobry mecz w Rybniku, w którym gospodarze dominowali niemal przez cały czas. Nie przyniósł nam on jednak goli rybniczan. W związku z tym za wydarzenie uznajmy pierwszy oficjalny występ na obiekcie przy Gliwickiej... maskotki ROW-u – gladiatora Gladiego.

Bohater

Jedna z nielicznych akcji tarnobrzeżan w pierwszej połowie meczu dała gościom gola. Bramkę zdobył znany z ekstraklasowych boisk Przemysław Oziębała, wykorzystując sytuację sam na sam z Oskarem Rybickim. Byłego gracza Górnika Zabrze uznajemy więc za współbohatera spotkania. Drugim wyróżnionym niechaj będzie Artur Melon – gdyby nie on podopieczni trenera Kuźmy bez wątpienia polegli by przy Gliwickiej.

Rozczarowanie

Zespół Marcina Prasoła prezentował się dzisiaj naprawdę dobrze. Gospodarze przeważali, posiadali inicjatywę, stwarzali sobie sytuacje do zdobycia bramek. Doskonale bronił jednak w zespole gości wspomniany wyżej Melon i komplet punktów, ku rozpaczy miejscowych kibiców, powędrował do Tarnobrzegu.

Co ciekawego

- Trener Siarki wymienił, w porównaniu do meczu sprzed tygodnia, aż 4 z 5 piłkarzy drugiej linii swojego zespołu.

- Dla porównania Marcin Prasoł zrobił dwie zmiany w wyjściowej jedenastce ROW-u. W bramce zamiast Kajzera stanął Rybicki, a na środku obrony znalazł się Grolik, nie Bedronka, jak to miało miejsce w Górze.

- W 5 minucie Muszalik wypuścił Sobczaka, a ten groźnie uderzył z narożnika pola karnego. Artur Melon był jednak tam gdzie być powinien.

- Po pół godzinie gry fantastyczną sytuację do zdobycia gola miał Siwek. Akcję rozprowadził lewą stroną Szymon Sobczak, piłka trafiła do niepilnowanego gracza z numerem 10, ale były gracz Górnika Wesoła przegrał pojedynek z bramkarzem gości.

- W 40 minucie ponownie mogło być 1-0. Z dystansu kropnął Marek Krotofil, znów jednak doskonale zachował się golkiper Siarki.

- ROW mógł wyrównać w doliczonym czasie gry pierwszej połowy spotkania. Po rzucie rożnym z prawej strony boiska, strzał Szymona Jarego minął słupek bramki tarnobrzeżan.

- W 56 minucie pomocnik Siarki – Jakub Więcek symulował faul rywala przed polem karnym i zobaczył za to zagranie żółtą kartkę. A że była to jego druga kartka Więcek osłabił gości, schodząc definitywnie z boiska.

- 65 minuta – świetnie strzela Sobczak. Niestety Melon jest dzisiaj niemal bezbłędny w swoich paradach.

- 10 minut przed końcem meczu fenomenalnie przyłożył z daleka, wracający do gry w Rybniku, Gabriel Nowak. Tym razem tylko słupek uratował Siarkę od straty bramki. Chwilę później groźną „główkę” Musiolika sparował na róg, nie kto inny jak Melon.

Protokół

Energetyk ROW – Siarka 0-1 (0-1)


0-1 – Oziębała, 42 min.

Energetyk ROW: Rybicki – Borovićanin, Grolik (67. Bedronka), Jary, Gojny – Krotofil, Muszalik, Gilewicz (69. Nowak), Siwek, Sobczak (82. Dudziński) – Musiolik.

Siarka: Melon – Stępień, Stefanik, Nadolski, Hodowany – Oziębała (86. Persona), Kukiełka, Tunkiewicz (83. Truszkowski), Traore (91. Waleńcik), Więcek – Rajevac (67. Chwastek).

Żółte kartki: Gojny – Więcek

Czerwone kartki: Więcek

Sędziował: Marcin Liana
źródło: SportSlaski.pl
autor: Miłosz Karski

Przeczytaj również