Energetyk ROW Rybnik przegra, to pożegna się z trenerem

10.05.2013
- Powiem szczerze, że nie dopuszczałem do siebie myśli o porażce w Wejherowie. Sport jednak rządzi się swoimi prawami. Trzeba wstrząsnąć zespołem - mówi prezes ROW-u Rybnik, Grzegorz Janik.
Jeśli rybniczanie przegrają z Rozwojem, może to być ostatni mecz Ryszarda Wieczorka na ławce trenerskiej ROW-u. Rybniczanie przegrali trzy ostatnie spotkania z rzędu. - Sytuacja jest nadzwyczajna. Powiem szczerze, że nie dopuszczałem do siebie myśli o porażce w Wejherowie. Sport jednak rządzi się swoimi prawami. Trzeba wstrząsnąć zespołem. Chłopcy wiedzą, że grają o swój byt. Jeżeli nie wywalczymy awansu, to przyjmiemy zupełnie inną filozofię budowy drużyny. Postawimy zdecydowanie na młodych zawodników - zapowiada prezes klubu.

Trener broni się, że styl nie jest zły. Szwankuje tylko skuteczność. - W każdym meczu jesteśmy zespołem lepszym od przeciwnika, tylko po prostu brakuje nam skuteczności. Nie wiem, czy musimy grać inaczej, by wygrywać. Kluczem do wszystkiego jest wykorzystywanie sytuacji, które stwarzamy. Jeśli mamy kolejne stuprocentowe pozycje, a marnujemy jedną, drugą, trzecią - to to już jest głowa. Stres, nerwy, może brak umiejętności - mówi Wieczorek.

- Zespoły, które są w tabeli przed nami, a więc Bytovia i Chojniczanka, są zdecydowanie bardziej skuteczne. Może jeszcze się to odwróci? Musimy jednak patrzeć na siebie. Wierzę w zespół i jestem przekonany, że w sobotę się przełamiemy - przyznaje szkoleniowiec.
źródło: rozwoj.info.pl / SPORT

Przeczytaj również