Energetyk ROW Rybnik - Gónik Łęczna: Do trzech razy sztuka?
29.09.2013
Dzisiejszy mecz będzie pierwszym spotkaniem rybniczan w bieżących rozgrywkach, które w całości na żywo pokaże stacja Orange Sport. Pierwotnie gospodarze planowali je rozegrać w piątek przy sztucznym oświetleniu. W dotychczasowych meczach ROW Rybnik zgromadził siedem punktów, na co złożyły się dwie porażki - z Sandecją Nowy Sącz i GKS-em Katowice oraz remisy w pozostałych spotkaniach. To daje beniaminkowi 16. miejsce w tabeli. Piłkarze Górnika mają w dorobku dwa razy więcej "oczek" po czterech wygranych i dwóch remisach oraz przegranych. Podopieczni Jurija Szatałowa rozegrali jednak jeden mecz mniej, bo przełożone zostało ich spotkanie z Arką Gdynia. Aktualnie drużyna z województwa lubuskiego plasuje się na 9. pozycji. Dla zespołów z Rybnika i Łęcznej będzie to pierwsze starcie w historii.
- Oczywiście nie jesteśmy w pełni zadowoleni z tego, co ugraliśmy do tej pory, bo nie wygraliśmy meczu. Myślę, że konsekwentna praca wkrótce przyniesie efekty w postaci zdobycia pełnej puli. W wielu spotkaniach brakowało nam kropki nad "i", a o remisie decydowały detale - mówi Mariusz Muszalik, który strzelił dla ROW-u gola w ostatnim meczu z Miedzią Legnica. Tam piłkarze z Gliwickiej prowadzili 1-0 do 86. minuty, ale ponownie nie udało im się dowieźć najkorzystniejszego rezultatu do ostatniego gwizdka sędziego.
Pełen nadziei jest też Jarosław Wieczorek, który nie może grać, bo zerwał więzadła krzyżowe, ale jest z zespołem. - Dopiero dwa mecze graliśmy u siebie, w niedzielę będzie trzeci, więc na naszą pozycję trzeba też patrzeć przez pryzmat potyczek wyjazdowych. Myślę, że będzie coraz lepiej - uważa syn szkoleniowca ROW-u.
Energetyk ROW Rybnik - Górnik Łęczna
niedziela, 12:30
Sędzia Jarosław Przybył (Kluczbork)
- Oczywiście nie jesteśmy w pełni zadowoleni z tego, co ugraliśmy do tej pory, bo nie wygraliśmy meczu. Myślę, że konsekwentna praca wkrótce przyniesie efekty w postaci zdobycia pełnej puli. W wielu spotkaniach brakowało nam kropki nad "i", a o remisie decydowały detale - mówi Mariusz Muszalik, który strzelił dla ROW-u gola w ostatnim meczu z Miedzią Legnica. Tam piłkarze z Gliwickiej prowadzili 1-0 do 86. minuty, ale ponownie nie udało im się dowieźć najkorzystniejszego rezultatu do ostatniego gwizdka sędziego.
Pełen nadziei jest też Jarosław Wieczorek, który nie może grać, bo zerwał więzadła krzyżowe, ale jest z zespołem. - Dopiero dwa mecze graliśmy u siebie, w niedzielę będzie trzeci, więc na naszą pozycję trzeba też patrzeć przez pryzmat potyczek wyjazdowych. Myślę, że będzie coraz lepiej - uważa syn szkoleniowca ROW-u.
Energetyk ROW Rybnik - Górnik Łęczna
niedziela, 12:30
Sędzia Jarosław Przybył (Kluczbork)
Polecane
I liga