Energetyk ROW – Legionovia. Liczy się tylko wygrana
23.10.2014
Faworytem potyczki są na pewno rybniczanie. Zobowiązuje ich do tego nie tylko wyższa pozycja w tabeli ale także wciąż spory apetyt na włączenie się do walki o awans na zaplecze Ekstraklasy. Co prawda słabsze ostatnio wyniki spotkań, remis w Niepołomicach czy też niedawna porażka z mielecką Stalą, zepchnęły drużynę trenera Prasoła na piątą lokatę w tabeli, jednakże strata do lidera wynosi jedynie trzy punkty.
Jeżeli Energetyk chce się wciąż liczyć w walce o czołowe lokaty, jutrzejszy mecz z Legionovią po prostu musi wygrać. Każdy inny rezultat niż zwycięstwo ROW-u będzie tak naprawdę oznaczał dla gospodarzy nie tylko niepotrzebne zgubienie punktów ale także coraz mniej komfortową sytuację wobec ambitnych planów na ten sezon.
W czołówce drugoligowej klasyfikacji jest na tą chwilę niezwykle tłoczono. Przynajmniej połowa zespołów w stawce ma nie tylko chrapkę ale i realne szanse na wywalczenie promocji pod koniec sezonu. Jeżeli więc ktokolwiek chce spędzić zimową przerwę w spokoju, przygotowując się do rundy rewanżowej, musi teraz wygrywać wszystko co tylko się da. Szczególnie z niżej notowanymi przeciwnikami, przed własną publicznością.
Ligowy mecz Energetyka z Legionovią poprowadzi w roli arbitra Mariusz Korpalski z Torunia. Sędzia ten był parę tygodni temu rozjemcą konfrontacji rybniczan z Zagłębiem Lubin. Wówczas, w ramach Pucharu Polski, ROW uległ „Miedziowym” aż 0:4. Oby podczas najbliższej rywalizacji Pan Korpalski okazał się bardziej szczęśliwym dla gospodarzy arbitrem.
Jeżeli Energetyk chce się wciąż liczyć w walce o czołowe lokaty, jutrzejszy mecz z Legionovią po prostu musi wygrać. Każdy inny rezultat niż zwycięstwo ROW-u będzie tak naprawdę oznaczał dla gospodarzy nie tylko niepotrzebne zgubienie punktów ale także coraz mniej komfortową sytuację wobec ambitnych planów na ten sezon.
W czołówce drugoligowej klasyfikacji jest na tą chwilę niezwykle tłoczono. Przynajmniej połowa zespołów w stawce ma nie tylko chrapkę ale i realne szanse na wywalczenie promocji pod koniec sezonu. Jeżeli więc ktokolwiek chce spędzić zimową przerwę w spokoju, przygotowując się do rundy rewanżowej, musi teraz wygrywać wszystko co tylko się da. Szczególnie z niżej notowanymi przeciwnikami, przed własną publicznością.
Ligowy mecz Energetyka z Legionovią poprowadzi w roli arbitra Mariusz Korpalski z Torunia. Sędzia ten był parę tygodni temu rozjemcą konfrontacji rybniczan z Zagłębiem Lubin. Wówczas, w ramach Pucharu Polski, ROW uległ „Miedziowym” aż 0:4. Oby podczas najbliższej rywalizacji Pan Korpalski okazał się bardziej szczęśliwym dla gospodarzy arbitrem.
Polecane
II liga