Energetyk ROW - Kotwica 3-1. Lepsi od beznadziejnych
01.05.2015
Wydarzenie
Przepiękny rajd Szymona Sobczaka środkiem boiska, tuż przed końcem pierwszej połowy meczu, dał rybniczanom kolejnego rzadkiej urody gola. Tym razem jednak, piłkę po strzale z dystansu w środek bramki, w fatalny sposób przepuścił pod brzuchem golkiper gości. Po przerwie bramkarza Kotwicy nie zobaczyliśmy już na boisku.
Bohater
Sebastian Siwek – sprowadzony zimą z Wesołej piłkarz długo musiał czekać na swojego pierwszego gola w oficjalnym meczu ROW-u. Trafił wreszcie dzisiaj, przy okazji zdobywając bramkę naprawdę niezwykłej urody. Był to bowiem bardzo precyzyjny strzał z około 20 metrów, niemalże w samo „okienko twierdzy” strzeżonej przez Bartłomieja Folca.
Rozczarowanie
Coraz bardziej rozczarowuje zarówno gra, jak i skład zespołu trenera Prasoła. Rybniczanie grają wiosną co najwyżej przeciętnie i na pewno niebagatelny wpływ na to ma bardzo wąska ławka rezerwowych Energetyka. Ławka, która na dodatek z każdym kolejnym tygodniem robi się jeszcze węższa. Dzisiaj zabrakło na niej między innymi Płonki, Jarki, Bodziocha, Borovićanina i Dudzińskiego.
Co ciekawego
- W 4 minucie w dobrej sytuacji znalazł się Krotofil lecz strzelił zbyt lekko i Folc nie miał problemów ze sparowaniem piłki.
- Chwilę później Bułka, po własnym rajdzie, przymierzył obok dłuższego słupka bramki Kajzera. Chybił minimalnie, a piłka otarła się jeszcze o tenże słupek.
- Minuta 9 – Rydzak dopadł do przepuszczonej przez Gojnego piłki, uderzył jednak fatalnie.
- 28 minuta – bardzo mocno uderzał Muszalik, lecz obrońcy gości zablokowali ten strzał. Po rzucie rożnym próbował jeszcze głową Wolniewicz, ale nad bramką Kotwicy.
- Sześć minut przed przerwą Nowak idealnie obsłużył Siwka, ten jednak nie potrafił skopiować swojego wyczynu sprzed kilkunastu minut i tym razem w ogóle nie trafił w bramkę.
- Na 3-0 wynik spotkania podwyższył Marek Krotofil, wykazując się największą przytomnością umysłu w podbramkowym zamieszaniu.
- W 72 minucie groźnie strzelał z rzutu wolnego Bartosz Soczyński i tylko efektowna parada Kajzera zapobiegła wówczas honorowemu trafieniu kołobrzeżan.
- Jedyną bramkę dla przyjezdnych zdobył najlepszy strzelec Kotwicy - Jakub Poznański, wykorzystując jedenastkę podyktowaną po zagraniu piłki ręką przez Bedronkę.
Protokół
Energetyk ROW - Kotwica 3-1 (2-0)
1-0 – Siwek, 26 min.
2-0 – Sobczak, 44 min.
3-0 – Krotofil, 55 min.
3-1 – Poznański, 93 min.
Energetyk ROW: Kajzer – Krotofil, Grolik, Jary (81. Bedronka), Gojny – Siwek (88. Spratek), Wolniewicz, Nowak, Muszalik, Sobczak (60. Mandrysz) – Musiolik (69. Buchała).
Kotwica: Folc (46. Kamola) – Chruściński (83. Kugiel), Poznański, Soczyński, Kokosiński – Rydzak, Sochań, Bejuk, Świechowski (46. Berg), Bułka – Ropiejko (62. Biegański).
Żółte kartki: Sobczak, Bedronka – Berg, Poznański, Soczyński, Kokosiński, Bułka
Sędziował: Sylwester Rasmus
Przepiękny rajd Szymona Sobczaka środkiem boiska, tuż przed końcem pierwszej połowy meczu, dał rybniczanom kolejnego rzadkiej urody gola. Tym razem jednak, piłkę po strzale z dystansu w środek bramki, w fatalny sposób przepuścił pod brzuchem golkiper gości. Po przerwie bramkarza Kotwicy nie zobaczyliśmy już na boisku.
Bohater
Sebastian Siwek – sprowadzony zimą z Wesołej piłkarz długo musiał czekać na swojego pierwszego gola w oficjalnym meczu ROW-u. Trafił wreszcie dzisiaj, przy okazji zdobywając bramkę naprawdę niezwykłej urody. Był to bowiem bardzo precyzyjny strzał z około 20 metrów, niemalże w samo „okienko twierdzy” strzeżonej przez Bartłomieja Folca.
Rozczarowanie
Coraz bardziej rozczarowuje zarówno gra, jak i skład zespołu trenera Prasoła. Rybniczanie grają wiosną co najwyżej przeciętnie i na pewno niebagatelny wpływ na to ma bardzo wąska ławka rezerwowych Energetyka. Ławka, która na dodatek z każdym kolejnym tygodniem robi się jeszcze węższa. Dzisiaj zabrakło na niej między innymi Płonki, Jarki, Bodziocha, Borovićanina i Dudzińskiego.
Co ciekawego
- W 4 minucie w dobrej sytuacji znalazł się Krotofil lecz strzelił zbyt lekko i Folc nie miał problemów ze sparowaniem piłki.
- Chwilę później Bułka, po własnym rajdzie, przymierzył obok dłuższego słupka bramki Kajzera. Chybił minimalnie, a piłka otarła się jeszcze o tenże słupek.
- Minuta 9 – Rydzak dopadł do przepuszczonej przez Gojnego piłki, uderzył jednak fatalnie.
- 28 minuta – bardzo mocno uderzał Muszalik, lecz obrońcy gości zablokowali ten strzał. Po rzucie rożnym próbował jeszcze głową Wolniewicz, ale nad bramką Kotwicy.
- Sześć minut przed przerwą Nowak idealnie obsłużył Siwka, ten jednak nie potrafił skopiować swojego wyczynu sprzed kilkunastu minut i tym razem w ogóle nie trafił w bramkę.
- Na 3-0 wynik spotkania podwyższył Marek Krotofil, wykazując się największą przytomnością umysłu w podbramkowym zamieszaniu.
- W 72 minucie groźnie strzelał z rzutu wolnego Bartosz Soczyński i tylko efektowna parada Kajzera zapobiegła wówczas honorowemu trafieniu kołobrzeżan.
- Jedyną bramkę dla przyjezdnych zdobył najlepszy strzelec Kotwicy - Jakub Poznański, wykorzystując jedenastkę podyktowaną po zagraniu piłki ręką przez Bedronkę.
Protokół
Energetyk ROW - Kotwica 3-1 (2-0)
1-0 – Siwek, 26 min.
2-0 – Sobczak, 44 min.
3-0 – Krotofil, 55 min.
3-1 – Poznański, 93 min.
Energetyk ROW: Kajzer – Krotofil, Grolik, Jary (81. Bedronka), Gojny – Siwek (88. Spratek), Wolniewicz, Nowak, Muszalik, Sobczak (60. Mandrysz) – Musiolik (69. Buchała).
Kotwica: Folc (46. Kamola) – Chruściński (83. Kugiel), Poznański, Soczyński, Kokosiński – Rydzak, Sochań, Bejuk, Świechowski (46. Berg), Bułka – Ropiejko (62. Biegański).
Żółte kartki: Sobczak, Bedronka – Berg, Poznański, Soczyński, Kokosiński, Bułka
Sędziował: Sylwester Rasmus
Polecane
II liga