Energetyk ROW - Gryf 2-0. Nie ma to jak w domu...

05.10.2012
Zespół Ryszarda Wieczorka nie przegrał w piątym w tym sezonie meczu na własnym obiekcie. Dziś rybniczanie byli zdecydowanie lepsi od Gryfa Wejherowo, który przegrał trzecie z rzędu spotkanie w II lidze.
W dzisiejszym spotkaniu na Gliwickiej piłkarze Energetyka ROW Rybnik chcieli się przełamać po wysokiej porażce 1-4 z Zagłębiem Sosnowiec. Od początku mecz z beniaminkiem II-ligowych boisk z Wejherowa, grę prowadzili piłkarze Ryszarda Wieczorka. ROW na prowadzenie wyszedł na minutę przed końcem regulaminowego czasu gry. Po ósmym rzucie rożnym dla gospodarzy, Wiesław Ferra skapitulował po strzale Rolanda Buchały.

21 minut po przerwie, po niemal identycznej akcji, na 2-0 podwyższył Marcin Grolik. Kilkadziesiąt sekund później podłamanych gryfowian mógł "dobić" Jarosław Wieczorek, ale po jego uderzeniu piłka zatrzymała się na słupku. Przyjezdni kończyli rywalizację w osłabieniu. W 86. minucie, wychodzący sam na sam z bramkarzem Marek Gładkowski, był faulowany przez Jarosława Felisiaka. Arbiter od razu wyrzucił obrońcę z boiska.

Udany debiut w Energetyku ROW Rybnik zaliczył Mirosław Kuczera, który między słupkami zastąpił kontuzjowanego pierwszego bramkarza gospodarzy - Daniela Kajzera. W kolejnym meczu w II lidze, rybniczanie w przyszłą sobotę zmierzą się na wyjeździe z Rozwojem Katowice.
źródło: SportSlaski.pl/gliwicka72.pl

Przeczytaj również