Energetyk ROW - Błękitni 0-0. Rybnik chwilowym liderem

07.11.2014
Bez bramek i bez większych emocji. Tak w skrócie można okresilić pojedynek dwóch czołowych drużyn w tabeli „drugiego frontu”. Większą satysfakcje z wyniku na pewno mają w tej sytuacji gracze ze Stargardu.
energetykrow.rybnik.pl
Wydarzenie
Zapowiadało się w Rybniku ciekawe spotkanie na szczycie drugiej ligi, tymczasem dostaliśmy przeciętny, bezbramkowy mecz, w ramach którego najbardziej interesujące były... wyścigi kłusaków. Zorganizowany przed samym pojedynkiem event zgromadził zresztą więcej widzów niźli sama konfrontacja ROW-u z Błękitnymi. Widzowie Ci, jakby przewidując przyszłość, w zdecydowanej większości opuścili stadion przed pierwszym gwizdkiem arbitra.

Bohater
Bohaterem rywalizacji mógł zostać Rafał Gutowski, który zwłaszcza w pierwszej połowie parokrotnie próbował pokonać golkipera gospodarzy. Rybicki wychodził jednak obronną ręką z tych sytuacji lub też pudłował gracz Błękitnych.

Rozczarowanie
Remis nie satysfakcjonuje tak naprawdę żadnej ze stron meczu. Bardziej zawiedzeni muszą być jednak piłkarze Energetyka, którzy choć wskoczyli dziś na fotel lidera drugiej ligi, to tak naprawdę zgubili u siebie cenne punkty z bezpośrednim rywalem do awansu.

Co ciekawego
- W jednym z ostatnich pojedynków pomiędzy ROW-em, a Błękitnymi (przed 32-laty) dwie bramki dla rybniczan strzelił ojciec aktualnego mistrza świata i gracza Arsenalu Łukasza Podolskiego.

- Najlepszą okazję dla Energetyka zmarnował w 54 minucie Sebastian Musiolik. Kilkanaście minut później gola dla przyjezdnych powinien był strzelić Flis.
źródło: sportslaski.pl
autor: Miłosz Karski

Przeczytaj również