Elana - GKS Tychy 0-1. Na wyjazdach tyszanie nie przegrywają!

01.10.2011
Gospodarze stwarzali sobie więcej sytuacji, grali z przewagą jednego zawodnika. Mimo to, z trzech punktów cieszą się dzisiaj piłkarze Piotra Mandrysza. Kolejną wyjazdową wygraną zapewnił Krzysztof Bizacki.
Wydarzenie
Na kilka minut przed końcem spotkania tyszanie mieli rzut wolny z okolic pola karnego. Piłkarze GKS-u jednak źle wykonali ten stały fragment gry i wydawało się, że już nic z tej akcji nie będzie. Sędzia jednak dopatrzył się faulu w polu karnym. Do piłki ustawionej 11 metrów od bramki podszedł Krzysztof Bizacki, który pewnie pokonał bramkarza Elany.

Warto odnotować:
- Na mecz nie zostali wpuszczeni kibice GKS-u Tychy, którzy do Torunia przyjechali razem ze swoimi przyjaciółmi z Bydgoszczy i Łodzi.

- Po 10. minutach trybuny w ramach protestu opuścili sympatycy Elany. Mecz toczył się w piknikowej atmosferze...

- Po kilku minutach gry żółtą kartkę zarobi Damian Szczęsny. Zawodnik GKS-u próbował wymusić rzut karny. W drugiej połowie ten zawodnik zobaczył drugi kartonik za... symulowanie.

- Dużo szczęścia podopieczni Piotra Mandrysza mieli w 65. minucie spotkania. Najpierw Wojciech Świderek strzelił w spojenie, a dobitka nieznacznie minęła bramkę Marcina Struskiego.

- To było szóste wyjazdowe spotkanie tyszan i czwarte zwycięstwo. Na obcym terenie GKS jeszcze nie przegrał.
źródło: gkstychy.info / SportSlaski.pl

Przeczytaj również