Ekstraklasa dla Górnika, I liga ciao, ciao!
04.06.2017
Od początku optyczną przewagę miał Górnik, ale początkowo nic z przewagi nie wynikało. Tradycyjnie groźnie było po stałych fragmentach gry - niewiele zabrakło, by bezpośrednio z rzutu rożnego gola zdobył Rafał Kurzawa, chwilę później - również po rożnym - piłka trafiła przed pole karne do niepilnowanego Macieja Ambrosiewicza, ten jednak uderzył bardzo wysoko nad poprzeczką. Pierwszy w światło bramki "z gry" trafił Meik Karwot.
Oczekiwany przez - bardzo liczną - grupę kibiców Górnika gol padł w następnej akcji - świetnie z kilkunastu metrów pod poprzeczkę uderzył Igor Angulo, który cieszył się z 17. trafienia. Im bliżej przerwy, tym Wisła była groźniejsza - dwa razy blisko pokonania Tomasza Loski był Piotr Darmochwał, który za pierwszym razem znalazł się w sytuacji sam na sam z bramkarzem zabrzan, ale strzelił obok celu. Chwilę później ten sam zawodnik uderzył głową - i do bramki zabrakło mu naprawdę niewiele.
W drugiej połowie Górnik przeżywał niezwykle trudne chwile. Puławianie ruszyli wraz ze wznowieniem gry i całkowicie zdominowali zabrzan. Dwa razy "Trójkolorowych" od utraty gola uratował Loska, raz - po interwencji Adama Wolniewicza - zapachniało rzutem karnym. Pierwszy raz goście ruszyli dopiero na nieco ponad 20 minut przed końcem - po rzucie rożnym co prawda gospodarze zdołali się obronić, ale piłka wróciła w pole karne. Karwot za długo zwlekał z oddaniem strzału i ciekawie zapowiadający się atak nie przyniósł bramki, która zdecydowanie uspokoiłaby grę.
Górnik do końca spotkania praktycznie nie wychodził z własnej połowy. Sędzia doliczył aż pięć minut, w trakcie których na trybuny został odesłany trener Marcin Brosz, a kontuzji nabawił się Karwot. Z tego powodu arbiter jeszcze bardziej przedłużył spotkanie, ale co najważniejsze - udało się obronić i dowieźć trzy punkty do końca. Zwycięstwo oznacza, że zabrzanie wracają do Lotto Ekstraklasy!
Wisła Puławy - Górnik Zabrze 0:1 (0:1)
0:1 - Angulo, 21'
Wisła: Witan - Hiszpański, Poznański, Żemło, Lytvynuk - Głaz (73' Szczotka), Maksymiuk, Darmochwał (80' Pożak), Smektała (86'Sedlewski), Popiołek - Patejuk. Trener: Adam Buczek.
Górnik: Loska - Wolniewicz, Kopacz, Suarez, Karwot (90' Szeweluchin) - Arcon (54' Olszewski), Ambrosiewicz, Żurkowski, Kurzawa - Ledecky (59' Urynowicz), Angulo. Trener: Marcin Brosz.
Żółte kartki: Hiszpański, Żemło - Suarez.
Sędziował Krzysztof Jakubik (Słupsk).
Oczekiwany przez - bardzo liczną - grupę kibiców Górnika gol padł w następnej akcji - świetnie z kilkunastu metrów pod poprzeczkę uderzył Igor Angulo, który cieszył się z 17. trafienia. Im bliżej przerwy, tym Wisła była groźniejsza - dwa razy blisko pokonania Tomasza Loski był Piotr Darmochwał, który za pierwszym razem znalazł się w sytuacji sam na sam z bramkarzem zabrzan, ale strzelił obok celu. Chwilę później ten sam zawodnik uderzył głową - i do bramki zabrakło mu naprawdę niewiele.
W drugiej połowie Górnik przeżywał niezwykle trudne chwile. Puławianie ruszyli wraz ze wznowieniem gry i całkowicie zdominowali zabrzan. Dwa razy "Trójkolorowych" od utraty gola uratował Loska, raz - po interwencji Adama Wolniewicza - zapachniało rzutem karnym. Pierwszy raz goście ruszyli dopiero na nieco ponad 20 minut przed końcem - po rzucie rożnym co prawda gospodarze zdołali się obronić, ale piłka wróciła w pole karne. Karwot za długo zwlekał z oddaniem strzału i ciekawie zapowiadający się atak nie przyniósł bramki, która zdecydowanie uspokoiłaby grę.
Górnik do końca spotkania praktycznie nie wychodził z własnej połowy. Sędzia doliczył aż pięć minut, w trakcie których na trybuny został odesłany trener Marcin Brosz, a kontuzji nabawił się Karwot. Z tego powodu arbiter jeszcze bardziej przedłużył spotkanie, ale co najważniejsze - udało się obronić i dowieźć trzy punkty do końca. Zwycięstwo oznacza, że zabrzanie wracają do Lotto Ekstraklasy!
Wisła Puławy - Górnik Zabrze 0:1 (0:1)
0:1 - Angulo, 21'
Wisła: Witan - Hiszpański, Poznański, Żemło, Lytvynuk - Głaz (73' Szczotka), Maksymiuk, Darmochwał (80' Pożak), Smektała (86'Sedlewski), Popiołek - Patejuk. Trener: Adam Buczek.
Górnik: Loska - Wolniewicz, Kopacz, Suarez, Karwot (90' Szeweluchin) - Arcon (54' Olszewski), Ambrosiewicz, Żurkowski, Kurzawa - Ledecky (59' Urynowicz), Angulo. Trener: Marcin Brosz.
Żółte kartki: Hiszpański, Żemło - Suarez.
Sędziował Krzysztof Jakubik (Słupsk).
Polecane
I liga
Przeczytaj również
07.08.2022
07.08.2022
Główka Paluszka metodą na wicemistrzów