Dzisiaj świat do młodzieży nie należał...

18.08.2018
Górnik Zabrze w pierwszej połowie popełniał proste błędy, z czego skorzystała Lechia Gdańsk. Goście po przerwie kontrolowali mecz i pilnowali, by gospodarze nie zbliżyli się na jedno trafienie. "Trójkolorowi" przegrali i stracili Szymona Żurkowskiego, który pod koniec spotkania doznał urazu.
Norbert Barczyk/Press Focus
O ile w poprzednim meczu nie można było mieć większych pretensji do gry zabrzańskiej defensywy, tak dzisiaj nie można było wyróżnić absolutnie nikogo. Paweł Bochniewicz fatalnie skiksował przy uderzeniu Karola Fili i wpakował piłkę do własnej bramki. Drugi gol dla Lechii Gdańsk padł po bezsensownym przewinieniu Macieja Ambrosiewicza, który przed przerwą otrzymał "wędkę" od Marcina Brosza. Z rzutu wolnego w słupek trafił Patryk Lipski, a skutecznie dobił Flavio Paixao, który bez problemu urwał się obrońcy.

Wpadek w defensywie było więcej, ale na przykład podanie Daniego Suareza wprost do rywala nie zostało wykorzystane. Podobnie jak nabicie przeciwnika piłką po nieudanym piąstkowaniu Loski. Górnik w ofensywie? Niecelny strzał Igora Angulo z rzutu wolnego i uderzenie głową Hiszpana, po którym Dusan Kuciak musiał wykazać się refleksem. Bramkarz Lechii interweniował także po zagraniu z rzutu wolnego, które nie zostało przecięte przez żadnego z zawodników.

Po przerwie gra była bardziej wyrównana, ale Górnik rzadko zagrażał bramce gdańszczan. Lechia dowiozła prowadzenie do końca spotkania i zasłużenie wygrała. To pierwsza porażka zabrzan w tym sezonie. Warto zaznaczyć, że przy Roosevelta w obecnych rozgrywkach "Trójkolorowi" jeszcze nie zwyciężyli. Kolejną złą informacją jest kontuzja Szymona Żurkowskiego. Najlepszy piłkarz śląskiej ekipy w końcówce musiał opuścić boisko na noszach...

Górnik Zabrze - Lechia Gdańsk 0:2 (0:2)
0:1 - Bochniewicz, 23' (samobójcza)
0:2 - Paixao, 33'

Górnik: Loska - Michalski, Suarez, Bochniewicz, Gryszkiewicz - Smuga (61' Ryczkowski), Matuszek (81' Nowak), Ambrosiewicz (37' Liszka), Jimenez - Żurkowski, Angulo. Trener: Marcin Brosz.

Lechia: Kuciak - Fila, Nalepa, Vitoria, Mladenović - Kubicki, Łukasik, Lipski - Paixao, Arak (69' Mak), Haraslin (81' Sobiech). Trener: Piotr Stokowiec.

Żółte kartki: Nalepa, Fila, Łukasik, Lipski, Kubicki, Haraslin, Kuciak, Mak.
Sędziował Krzysztof Jakubik (Siedlce).

Widzów: 14 087.
 
źródło: SportSlaski.pl

Przeczytaj również