Dzisiaj na rekord nie ma co liczyć. "Na szczecinian trzeba uważać"
24.11.2012
Piotrowicz to niewątpliwie osoba, której Górnik wiele zawdzięcza. Jako piłkarz zdobył w Zabrzu cztery tytuły mistrza Polski, a w trójkolorowych barwach wystąpił ponad 250 razy. Po zakończeniu piłkarskiej kariery, był pierwszym, drugim trenerem, prowadził także zespół Młodej Ekstraklasy. Dzisiaj przy Roosevelta już go nie ma. Pracuje w A-klasowej Gwieździe Chudów.
- Czasami tak bywa, trzeba się z tym pogodzić - rozkłada ręce Piotrowicz, który liczy, że jeszcze będzie mu dane popracować w wyższej klasie rozgrywkowej. - Każdy ma swoje ambicje. Ja chcę, może nie udowodnić, ale sprawdzić się w tym, w czym przez całe życie pracowałem. Trzeba robić wszystko, żeby być spełnionym - dodaje.
W dzisiejszym spotkaniu większe szanse na zdobycie kompletu punktów szkoleniowiec daje gospodarzom, ale zaznacza, że zabrzanie nie mogą nastawiać się na spacerek i wysokie zwycięstwo. - Górnik faworytem jest z tego powodu, że jest gospodarzem. Zawsze swój stadion pomaga - wskazuje Piotrowicz, który przestrzega przed lekceważeniem rywala.
- Nie ma zbyt dużej przewagi w tabeli nad Pogonią, która zresztą potrafi grać na wyjazdach. Na pewno to Górnik jest postrzegany jako faworyt, ale na szczecinian trzeba uważać. Szczerze, to ten zespół zawsze był niewygodnym przeciwnikiem. A to, że w ostatnich czasach padały wysokie wyniki, to efekt tego, że klub przechodził kryzys - analizuje szkoleniowiec. - Ostatnie dwa mecze u siebie zostały przegrane i to w dosyć wysokich rozmiarach. Dzisiaj każdy wynik jest możliwy - dopowiada.
W ekipie Pogoni jest kilku zawodników, którzy są dobrze znani zabrzańskim kibicom. W Szczecinie grają m.in. Błażej Radler, Hernani i Grzegorz Bonin. - To dodaje smaczku, bo każdy z nich będzie chciał się przypomnieć zabrzańskiej publiczności i pokazać, że nie stracił nic ze swoich umiejętności, a wręcz przeciwnie - mówi Piotrowicz.
"Portowców" prowadzi, również dobrze znany w naszym regionie, Artur Skowronek. - Młody trener ze Śląska, który pracował w klubie, który nie był zbyt mocny ekonomicznie, a mimo to, udało mu się. Teraz również sobie radzi, to kolejny smaczek tego spotkania - twierdzi Piotrowicz.
Górnik Zabrze - Pogoń Szczecin
sobota, 18:00
sędzia Hubert Siejewicz (Białystok)
- Czasami tak bywa, trzeba się z tym pogodzić - rozkłada ręce Piotrowicz, który liczy, że jeszcze będzie mu dane popracować w wyższej klasie rozgrywkowej. - Każdy ma swoje ambicje. Ja chcę, może nie udowodnić, ale sprawdzić się w tym, w czym przez całe życie pracowałem. Trzeba robić wszystko, żeby być spełnionym - dodaje.
W dzisiejszym spotkaniu większe szanse na zdobycie kompletu punktów szkoleniowiec daje gospodarzom, ale zaznacza, że zabrzanie nie mogą nastawiać się na spacerek i wysokie zwycięstwo. - Górnik faworytem jest z tego powodu, że jest gospodarzem. Zawsze swój stadion pomaga - wskazuje Piotrowicz, który przestrzega przed lekceważeniem rywala.
- Nie ma zbyt dużej przewagi w tabeli nad Pogonią, która zresztą potrafi grać na wyjazdach. Na pewno to Górnik jest postrzegany jako faworyt, ale na szczecinian trzeba uważać. Szczerze, to ten zespół zawsze był niewygodnym przeciwnikiem. A to, że w ostatnich czasach padały wysokie wyniki, to efekt tego, że klub przechodził kryzys - analizuje szkoleniowiec. - Ostatnie dwa mecze u siebie zostały przegrane i to w dosyć wysokich rozmiarach. Dzisiaj każdy wynik jest możliwy - dopowiada.
W ekipie Pogoni jest kilku zawodników, którzy są dobrze znani zabrzańskim kibicom. W Szczecinie grają m.in. Błażej Radler, Hernani i Grzegorz Bonin. - To dodaje smaczku, bo każdy z nich będzie chciał się przypomnieć zabrzańskiej publiczności i pokazać, że nie stracił nic ze swoich umiejętności, a wręcz przeciwnie - mówi Piotrowicz.
"Portowców" prowadzi, również dobrze znany w naszym regionie, Artur Skowronek. - Młody trener ze Śląska, który pracował w klubie, który nie był zbyt mocny ekonomicznie, a mimo to, udało mu się. Teraz również sobie radzi, to kolejny smaczek tego spotkania - twierdzi Piotrowicz.
Górnik Zabrze - Pogoń Szczecin
sobota, 18:00
sędzia Hubert Siejewicz (Białystok)
Polecane
Ekstraklasa
Przeczytaj również
07.08.2022
07.08.2022
Główka Paluszka metodą na wicemistrzów