Dzikamai Gwaze załamany. Nie mógł odwiedzić rodziny

30.12.2015
Dzikamai Gwaze chciał święta spędzić w swojej ojczyźnie. Nie dostał jednak biletu do Zimbabwe, więc Boże Narodzenie musiał spędzić w domu.
Łukasz Laskowski/Pressfocus
Ostatnie miesiące nie są zbyt dobre dla Gwaze, który mało grał w meczach ligowych. W ekstraklasie grał dziewięć razy, ale tylko dwukrotnie od pierwszej minuty. Okres świąteczny również nie będzie miło wspominany przez piłkarza z Zimbabwe. Jak informuje "Przegląd Sportowy", zawodnik nie otrzymał biletu lotniczego do ojczyzny, który należał mu się według zapisu w kontrakcie.

- Przez dwa tygodnie chodziłem do działaczy Górnika i pytałem o bilet lotniczy do domu. Sprawa była odkładana, aż wreszcie dałem sobie spokój. Szkoda jednak, że nie powiedziano mi wcześniej, że nie będzie pieniędzy na mój bilet - mówi Gwaze, który odwiózł na lotnisko swoich kolegów z czasów gry w LZS-ie Piotrówka, Idrissę Cisse i Franka Adu Kwame. Oni do domu mogli polecieć...

Jak Gwaze spędził święta? Był w Piotrówce razem z Brazylijczykiem Galdino i piłkarzem z Kamerunu.
źródło: Przegląd Sportowy

Przeczytaj również