"Dziękuję kibicom i przepraszam, że znów zawiedliśmy ich oczekiwania. "
20.04.2013
Zabrzanie długo walczyli jak równy z równym z Koroną, zabrakło jednak szczęścia. I dobrego oka u sędziego liniowego... - Na pewno źle się dzieje, że przegrywamy kolejny mecz. Jesteśmy w trudnej sytuacji i chcieliśmy z niej wyjść. Liczyliśmy na wygraną i chyba wszyscy widzieli, że gryźliśmy trawę. Niestety straciliśmy gola w końcówce po stałym fragmencie gry. Szkoda, że zabrakło koncentracji w kluczowym momencie - podsumował spotkanie kapitan Górnika, Adam Danch.
Na nietypowej dla siebie pozycji zagrał Oleksandr Szeweluchin. Grający do tej pory na środku obrony zawodnik, zagrał jako defensywny pomocnik. I ze swojej roli wywiązał się dobrze. - Byłem przygotowany na występ na pozycji numer "6". Trenowaliśmy to ustawienie na zajęciach w mijającym tygodniu. Myślę, że nie wypadło to źle - ocenił Ukrainiec.
- Wszystko to jednak na nic, skoro znów przegraliśmy mecz. Kolejny raz w końcówce meczu straciliśmy bramkę. Zabrakło koncentracji, szczęścia. Przed nami jednak bardzo ważny mecz, Wielkie Derby Śląska z Ruchem i zrobimy wszystko, żeby zrehabilitować się właśnie w tym najważniejszym dla kibiców spotkaniu. Dziękuję też kibicom za atmosferę, jaką stworzyli na stadionie i przepraszam, że znów zawiedliśmy ich oczekiwania - zakończył Szeweluchin.
Na nietypowej dla siebie pozycji zagrał Oleksandr Szeweluchin. Grający do tej pory na środku obrony zawodnik, zagrał jako defensywny pomocnik. I ze swojej roli wywiązał się dobrze. - Byłem przygotowany na występ na pozycji numer "6". Trenowaliśmy to ustawienie na zajęciach w mijającym tygodniu. Myślę, że nie wypadło to źle - ocenił Ukrainiec.
- Wszystko to jednak na nic, skoro znów przegraliśmy mecz. Kolejny raz w końcówce meczu straciliśmy bramkę. Zabrakło koncentracji, szczęścia. Przed nami jednak bardzo ważny mecz, Wielkie Derby Śląska z Ruchem i zrobimy wszystko, żeby zrehabilitować się właśnie w tym najważniejszym dla kibiców spotkaniu. Dziękuję też kibicom za atmosferę, jaką stworzyli na stadionie i przepraszam, że znów zawiedliśmy ich oczekiwania - zakończył Szeweluchin.
Polecane
Ekstraklasa
Przeczytaj również
07.08.2022
07.08.2022
Główka Paluszka metodą na wicemistrzów