Dyrektor wykonawczy Górnika: Wierzymy w dobrą wolę komisji licencyjnej
29.09.2011
Zgodnie z wymogami licencyjnymi, stadion, na którym rozgrywane są mecze ekstraklasy, musi mieć minimum trzy tysiące krzesełek, z czego tysiąc musi być pod dachem. - My zgłosiliśmy do komisji obiekt gotowy przyjąć 3500 osób, ale już zostały zdemontowane krzesełka na dwóch sektorach graniczących z trybuną główną, bo takie były wymogi wykonawcy. Mamy dziś trochę ponad 2000 krzesełek, czyli za mało - mówi Maj.
Co w takim razie planuje zrobić klub? - Część zostanie teraz przemontowana w sektory, które wciąż są do dyspozycji kibiców. Może zbliżymy się do 3000, co nie będzie łatwe. Mniej więcej za 10 dni te prace powinny być wykonane. To jednak nie jest nasz wymysł, tylko wymógł wykonawcy. Myślę, że do końca rundy dostaniemy zgodę na organizację meczów, a zimą będziemy myśleć, co dalej. W kolejnym sezonie sprawa może być o tyle prostsza, że jesienią 2012 roku możemy częściej grać na wyjazdach, pamiętając, że wiosną obiekt powinien być już gotowy. Najtrudniejszy będzie ten sezon - nie ukrywa dyrektor wykonawczy.
Co w takim razie planuje zrobić klub? - Część zostanie teraz przemontowana w sektory, które wciąż są do dyspozycji kibiców. Może zbliżymy się do 3000, co nie będzie łatwe. Mniej więcej za 10 dni te prace powinny być wykonane. To jednak nie jest nasz wymysł, tylko wymógł wykonawcy. Myślę, że do końca rundy dostaniemy zgodę na organizację meczów, a zimą będziemy myśleć, co dalej. W kolejnym sezonie sprawa może być o tyle prostsza, że jesienią 2012 roku możemy częściej grać na wyjazdach, pamiętając, że wiosną obiekt powinien być już gotowy. Najtrudniejszy będzie ten sezon - nie ukrywa dyrektor wykonawczy.
Polecane
Ekstraklasa
Przeczytaj również
07.08.2022
07.08.2022
Główka Paluszka metodą na wicemistrzów