Dyrektor ds. bezpieczeństwa Górnika: Winna jest policja, nie Legia
18.03.2013
- Kibice dotarli do Warszawy z lekkim opóźnieniem, ale nie miało to znaczenia dla ogólnej oceny sytuacji. Już pod stadionem kibice zostali otoczeni przez policję i małymi grupkami, liczącymi po 10 osób, wpuszczano ich na stadion - opisuje zdarzenia pod stadionem Legii Milewski. W ciągu dwóch godzin na trybuny weszło ponad 300 kibiców...
Jeden z przepisów mówi, że kibice gości mają wejść na stadion w... ciągu godziny. - Na Legii, gdzie wejście odbywa się dwiema bramkami, jest to po prostu nie do wykonania, jeżeli przyjedzie tak liczna grupa. Moim zdaniem to nie Legia, a policja jest winna temu, co się stało w Warszawie - komentuje Milewski.
Jeden z przepisów mówi, że kibice gości mają wejść na stadion w... ciągu godziny. - Na Legii, gdzie wejście odbywa się dwiema bramkami, jest to po prostu nie do wykonania, jeżeli przyjedzie tak liczna grupa. Moim zdaniem to nie Legia, a policja jest winna temu, co się stało w Warszawie - komentuje Milewski.
Polecane
Ekstraklasa
Przeczytaj również
07.08.2022
07.08.2022
Główka Paluszka metodą na wicemistrzów